Dziś, jak wszyscy pewnie wiedzą, obchodzimy amerykańskie "święto" żebraków i terrorystów ("dajcie nam czego chcemy, albo wysadzimy... tzn obrzucimy jajkami wasz dom!"). Rozwydrzone bachory na całym prawie świecie zachowują się jak emo z cukrzycą i uprzykrzają życie normalnym ludziom. Aż czasem im życzę, żeby w poszukiwaniu łakoci trafili do domu jakiegoś zboczeńca albo księdza,... Czytaj dalej →
