
Swords of Dajjal, to piąta płyta francuskiego Necrowretch. Zarówno przepiękna okładka, tytuł i teksty nawiązują mitologii muzułmańskiej, a konkretnie do postaci antychrysta- Dajjala. Dajjal po arabsku to „Zwodniczy Mesjasz”. Jego ulubionym zajęciem było podszywanie się pod pewnego cieślę i robienie sztuczek typu leczenie chorych i wskrzeszanie umarłych. Najwierniejszymi akolitami naszego bohatera byli oczywiście Żydzi, no bo kto inny.
Mając tę wiedzę, spodziewałbym się muzyki z silnymi akcentami arabskimi, coś w stylu Melechesh. Szczęśliwie Necrowretch oszczędza słuchaczom podobnych atrakcji. Zamiast tego, dostajemy świetny, melodyjny black metal, przywodzący na myśli Watain i Dissection. I tak jak u wymienionych Szwedów, melodie nie są nośnikiem taniości, a jedynie dodatkiem do porywającej wściekłości. W połączenie ze świetnymi riffami, tworzą doskonałe kompozycje, które wwiercają się w głowę.
Dawno nie słyszałem czegoś tak dobrego w tym gatunku. Tak więc zaprawdę powiadam: idźcie i dajcie się zwieść Dajjalowi- będzie fajnie!

Ja pierdole delikatnie mówiąc, z jakiegoś nieznanego mi powodu Twoja Stara radzi sobie lepiej od YouTube czy Spotify w wynajdywaniu porządnego jebnięcia. Naprawdę godne przesłuchania gówno. Kopie w zad niesamowicie. Odłożyłem na moment Ku pogrzebaniu serc.
PolubieniePolubienie
Polecam się!
PolubieniePolubienie
A swoją drogą wracając do Ghosta 😉bo dawno nie pisałem i nie jestem monotematyczny 😉
W kinach mieliśmy do czynienia z Right here right now. 2,5 godziny.
In plus – koncerto-film jako całość,
In minus – nagłośnienie, nie wiem czy to kwestia techniczna kina czy może samego filmu ale do doopy
I niektóre kwestie, monologi, mądrości życiowe wygłaszane przez papę – zbyt lakoniczne, proste i gdyby też było ich mniej
Nowa piosenka – niestety banalna kompozycja
Warto zwrócić uwagę na końcówkę filmu, posiedzieć do końca – zapowiedź nowego papy, wcześniej teoria co do brata bliźniaka ? Szkoda też nie zrobiłem zdjęcia napisów końcowych, padają konkretne nazwiska, aktorów, muzyków itd….
PolubieniePolubienie
Zazdroszczę! Niestety, nie załapałem się na seans. Rozumiem, że ogólnie Ci się podobało?
PolubieniePolubienie
Podobało mi się, bardzo mi się podobało ale pod koniec zaczęło nie nużyć bo leciały piosenki nie-ghostowe a skomponowane przez Vincenta Pontare, gość komponował nuty dla Avicii, Davida Guetta i kogoś tam jeszcze. Czyli komercja, której zresztą nie lubię.
Były momenty że podobało jak diabli:
Były momenty dziwne, kontrowersyjne:
Ten film narzucił też inne przemyślenia i skojarzenia – toż to kierunek którym wcześniej poszli nie tylko nagrywając muzykę ale i kręcąc filmy The Beatles. Ten zespól to już przedsiębiorstwo do zarabiania Ikea – Szwedzkie korpo meblarskie, Ghost szwedzko-amerykańskie muzyczne joint venture.
Necrowretch – czy słuchałeś może jego wcześniejsze płyty ? Czy tylko tą warto (bo warto) ?
PolubieniePolubienie
Kurde, pomimo tych kontrowersji i tak brzmi to jak coś, co bym chętnie zobaczył. Mam nadzieję, że gdzieś to wrzucą w internet.
Necrowretch nic nie słyszałem innego póki co.
PolubieniePolubienie