Wij: Przestwór

Wraz z wydaniem swojej drugiej pełnej płyty, warszawiacy mogą wykreślić z nazwy gatunku prefix “proto”- Przestwór jest metalem pełną gębą.

Miejscami po staremu bardziej stoner-doomem, ale na początku i końcu zespół pędzi na złamanie karku, zahaczając o iście thrashowe prędkości. Niezależnie od zmian stylistycznych, tak jak na poprzednich krążkach, priorytetem pozostają kompozycje. I na tym polu Wij osiąga chwilami wybitność. “Oko”, “Lucyferyna” i przede wszystkim “Poroniec” to jest piosenkowy absolut. Pozostałe numery są po prostu bardzo dobre, ale nawet te słabsze, jak “Skrzypłocz” czy “Lete” mają świetne momenty. Tradycyjnie muszę trochę pouwielbiać Tuję Szmargd- nie znam w polskim metalu nikogo o takich umiejętnościach wokalnych. Dodatkowo, również tekstowo mocno daje radę. Mój ulubiony fragment pochodzi z “Z raju won”:

“Niechaj cieknie sok po brodzie
Jabłka sercem splunę w mrok
Wkrótce sam się dowiesz bracie
Jaką ulgę niesie wąż”.

Wokalistce dzielnie sekunduje Palec, krzesząc potężne, nie zawsze oczywiste, gitarowe riffy.

Ogólnie więc rewelacja, polecam serdecznie.

4 myśli na temat “Wij: Przestwór

Dodaj własny

  1. Stare wije jakoś mnie nie pociągnęły, ów wyżej w mojej opinii najlepszy bo rzeczywiście bardziej metalowy. Nie pasuje jednak mi ta poetycka chaotyczna narracja. Mogłoby być więcej o szatanie, krwi i mroku. I trochę wrzasku.

    U mnie

    Tribulation – Hamartia – szwedzka epka z coverem Blue Öyster Cult

    SHADOWS – Out for Blood – czilijski rock metal ! To nie nie brzmi jak długowłosi Indianie w kolorowych pledach z piszczałkami przy ustach na rogu Okrąglaka – sympatyczny hard rock

    WIJ – Przestwór.mp3 – bo bardziej metalowo

    HAUNTOLOGIST – Hollow.mp3, ehhh wszyscy chwalą ale ja nie, to już było Exercises in futillity już było chociaż utwory końcowe i ostatni jakże odmienne

    Igorrr – Savage Sinusoid – kto lubi Vadaka powinien sięgnąć po Igorrra. Jest mniej folkowo. Czasami elektronicznie i komputerowo. Niby garnek metalowy jest ale cała w niej zupa to niezły miks stylów, instrumentów, języków, smaków i kolorów.

    GREEN LUNG – This Heathen Land – amerykański Ghost. Przyjemne.

    Polubienie

  2. Nie twierdze że wij jest zły, jest jaki jest na tyle intryguje że czasami tam zaglądam.

    Ale ten Hauntologist w kategorii tych co raz były i wystarczy. Próbowałem słuchać. Tu mam takie samo zdanie.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do peter Anuluj pisanie odpowiedzi

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑

Polish Love

cudze chwalicie, swego nie znacie. gitarowo.

KASTRACJA

booking/hatemail/spam: kastracja.keylogger@gmail.com

przystanek59dotcom.wordpress.com/

SZWECJA • FOTOGRAFIA • SLOW-LIFE

irkallascreams.wordpress.com/

Irkalla. Blog o muzyce metalowej

FISIA.PL

o psach, dla psów, przez psa

DRAGONFLY EFFECT

Kształty rzeczy w naturze Wild nature photography

Marta Marecka pisze

Dosadnie o życiu i pisaniu

Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska

„Nie bójmy się pracy i służby dla Polski, brońmy naszą Ojczyznę”. Tak trzeba!

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover WordPress

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

Longreads : The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

WordPress.com News

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.