Łazarz Roku Pańskiego i kwestia angielskiego

 

Gdy przeglądałem w celach korekcyjnych mój ostatni post, w pewnym momencie, obudziła się we mnie, skrywana zwykle w czasie wolnym, świadomość anglisty-amatora. Świadomość ta, wraz ze świadomością amatora ciężkiej muzyki rozpoczęły dyskurs wydobywczy, mający na celu dojście do tego, czemu po angielsku uchodzą pierdoły tak niesamowite, że głowa mała, a po naszemu już niezazbyt. Na tapetę weźmiemy sobie najpierw same nazwy zespołów,a potem jeszcze dość losowe teksty piosenek. Do dzieła zatem! 

Arcy wróg chudej Eli

Swoje rozważania rozpocznę od zespołu, który w zasadzie natchnął (w ogóle jaki jest od tego bezokolicznik? Natychać? Natchać?) mnie do całej akcji- sportretowany powyżej Lazarus A.D. Nieodłączny słownik w kombinacji ze świętą księgą twierdzą, że Lazarus to po prostu Łazarz, a A.D.= roku pańskiego. Na moje ucho, w polskiej wersji brzmi to okrutnie głupio. Wyobraźmy sobie koncert takiego bandu, kilkaset osób pod sceną wrzeszczy: Łazarz, Łazarz! Umarłego mogłoby to obudzić (no pun intended). Umarły pewnikiem by się zaczął śmiać, zamiast machać banią. Inne przykłady to np Killswitch Engage (yyy… włączona wajcha śmierci?) czy Thin Lizzy (chuda Elżbietka). Po angielsku, mimo, że same w sobie głupie, brzmią jak najbardziej wporzo, jednak po przetłumaczeniu lipa. Albo taka sytuacja- Chodźmy na koncert Arcy Wroga! – No nie wiem, ja bym wolał na Za Każdym Razem Kiedy Umieram…
Żeby nie było, że angielski tylko maskuje idiotyczne pomysły, podam przykład nazwy, którą sam chciałbym wymyślić, bo taka fajna- Spiritual Beggars (pl.= Duchowi Żebracy)- zdecydowanie ekstra, ale po polsku ciągle nie chce brzmieć.
Pewnie dlatego też, polskie bandy metalowe (i nie tylko) nazywają się po obcemu. Chlubnym wyjątkiem jest tu legendarny Kat (którego występ na tegorocznym WOŚPie, tak na marginesie, został solidnie oprotestowany. Wie ktoś czy w końcu zagrali?) Dodatkowym powodem, może być czysty marketing. Jaki Angol tudzież Niemiaszek byłby w stanie wymówić Kwasożłopy albo Szparka Dziewicy?
A jak komuś angielski nie pasi, zostaje łacina, co potwierdzają dwa Quo Vadisy- nasz i kanadyjski. Nasz był, rzecz jasna, pierwszy.

Jeśli macie jakieś dobre przykłady, piszcie w komentarzach. Ja kończę, bo noc jeszcze młoda, a darowany miód pitny czeka w loszku. Kwestia tekstów następnym razem. Dozo!

9 myśli na temat “Łazarz Roku Pańskiego i kwestia angielskiego

Dodaj własny

  1. Twój Stary jak zwykle poruszył kwestię ważką, i na me oblicze uśmiech przywołującą:) Teraz oczywiście gorączkowo rozmyślam, i pierwsze, co mi do głowy przychodzi , to hmm…. Judas Priest ( z całym szacuneczkiem:P) i Monster Magnet:D

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Racja jest najmojsza....

Bo przecież nie Twojsza...

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: