Sonisphere – Warszawa – Lotnisko Bemowo – 16.06.2010

  Droga:Do stolicy ruszyliśmy całkiem słitaśnym autokarem ok godziny 7. Organizatorzy miło nas zaskoczyli darmowymi Red Bullami. Pasażerowie od samego początku łoili napoje wyskokowe, którym ja wyjątkowo powiedziałem nie- w końcu dzień święty należy święcić, czyż nie? Podczas gdy inni dawali równo w palnik, ja z nowo-poznanymi znajomymi wymienialiśmy się dowcipami, które co jakiś czas przerywały... Czytaj dalej →

Najgorzej #1: Fail Emotions

  Kiedy zaczynałem z Twoją Starą, optymistycznie zamierzyłem sobie, że będzie to blog radosny i pozytywny (na ile tylko da się pisać radośnie i pozytywnie o muzyce Szatana) i będę pisał tylko o muzyce fajnej i ciekawej. Ale jak często się zdarza, zamierzenia biorą w łeb. W tym konkretnym przypadku miałem nieszczęście natrafić na zespół... Czytaj dalej →

Połowiczny sukces operacji „boże ciało”

  Dzisiaj doszło do mnie, że wśród czytelników tego skromnego bloga są osoby całkiem wysoko postawione, gotowe nie tylko kulturalnie zwrócić mi uwagę, ale również dać mi odczuć, że jeśli się nie "skruszę" i nie przejdę na jasną stronę mocy, gorzko pożałuję. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę sceny z dnia dzisiejszego. Otóż godziną późno popołudniową... Czytaj dalej →

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑