Krótka Piłka 2017 cz. 2

Piłka meczowa: Power Trip: Nightmare Logic
Ciężki i szybki thrash metal. Dodatkowo super-chwytliwy, bez uciekania się do tanich sztuczek. Ogólnie nie przepadam za współczesnymi wydawnictwami z tego gatunku, ale Nightmare Logic to 8 strzałów, z których wszystkie trafiają w 10-tkę.
ps. Dla perkusyjnych nerdów- zwróćcie uwagę, że na całej płycie w ogóle nie ma podwójnej stopy.  Jak tłumaczył zespół, jest to celowy zabieg, mający dać rock ‚n’ rollowy feeling nagraniu.

At the Drive-In: inter alia
Po 17 latach od ukazania się kapitalnego Relationship of Command, teksańczycy powracają z nową płytą. Szczerze mówiąc, spodziewałem się totalnie wymęczonego gniota, a dostałem solidny kawałek grania, którego nie sposób pomylić z żadnym innym zespołem. Jakościowo jest trochę gorzej. Niby wszystko się zgadza, ale brak tej straceńczej desperacji, wyraźnie słyszalnej na starych wydawnictwach. Jednak mimo że Inter*alia nie może się równać z klasycznymi płytami grupy, ujmy swym twórcom zdecydowanie nie przynosi.

Junius: Eternal Rituals for the Accretion of Light
Progresywne post-metale, brzmiące momentami jak późna Katatonia. Trochę zbyt podniosłe jak na mój gust.

Obituary: Obituary
U braci Tardy bez zmian- ciągle grają ten swój ciężki, bujający death metal, którego nie sposób pomylić z produkcją jakiegokolwiek innego zespołu. I ciągle robią to na wysokim poziomie.

Sepultura: Machine Messiah
Próbując ocenić tę płytę miałem niezłą rozkminę, bo tak słucham i słucham i w sumie to nie porywa, ale palec sam wędruje po raz kolejny do przycisku play. Stylistycznie, kojarzy mi się z moją ulubioną płytą Sepy, Chaos A.D. Czyli thrash metal, ale przyprawiony solidnie bujającym groove’em. Do tego dochodzącą tradycyjne już smaczki plemienne, oraz znane z kilku ostatnich krążków motywy klawiszowe. I mimo, że piosenki nie są wybitne, to, jak już wspomniałem, dają radę, a cała płyta ma niezły flow. Najlepsza płyta post-Maxowej Sepultury? Całkiem możliwe.

Solstafir: Berdreyminn
Niby nie słucha się źle, bo zgrabnie wychodzą im te smutne piosenki o czarnych plażach (zgaduję, choć z drugiej strony o czym mogą śpiewać Islandczycy?), ale brakuje tych ostrzejszych momentów, które tworzyły fajny kontrast z resztą muzyki na Ottcie. A tak dostajemy przyzwoity post-roczek, o którym zapomnę pod koniec roku, albo jeszcze szybciej.

Suffocation: …of the Dark Light
Mimo, że od premiery poprzedniego krążka Suffo, Pinnacle of Bedlam, minęły już 4 lata, dla mnie ciągle jest to absolutny top, jeśli chodzi o death metal powstały w bieżącej dekadzie. Jest ciężko i brutalnie, ale piosenki są na tyle zróżnicowane, że nie ma mowy o znużeniu. I właśnie tej ostatniej cechy zabrakło na …of the Dark Light. Panowie nie odpuszczają z dźwiękowym napierdolem nawet na chwilę, ale cały ten hałas pomimo swej intensywności szybko staje się monotonny i całość brzmi jak jeden numer odgrywany w kółko. Szkoda.

Svart Crown: Abreaction
Epicki blackened death metal z Francji. Mają fajne, mroczne brzmienie i jak leci to robi robotę, ale 5 minut później nie potrafię sobie przypomnieć żadnego motywu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Racja jest najmojsza....

Bo przecież nie Twojsza...

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: