Najgorzej #2: Miss May I

  Chłopcy z powyższego zdjęcia reprezentują sobą wszystko co najgorsze jeśli chodzi o współczesną amerykańską scenę metalową: grają nie dość, że gównianą, to jeszcze bardzo wtórną odmianę deathcore'a, swoją pozycję budują głównie poprzez napastowanie nastolatek na myspace i wyglądają jak banda emo-gimnazjalistów. To w zasadzie tyle. Czy wspominałem o skrajnie chujowej muzyce, której nie warto... Czytaj dalej →

Requiem dla Nachtmystium

  Pomimo sporego zawodu jaki spotkał mnie ze strony Nachtmystium przy okazji ich ostatniej płyty pt. Addicts, ciągle wysoko sobie cenię ten amerykański zespół. Ich mieszanka black metalu z każdym gatunkiem muzycznym, włączając w to jazz, ogólnie rzecz biorąc, daje radę. To samo można powiedzieć o ich, de facto pierwszym w karierze, teledyskiem, do piosenki... Czytaj dalej →

Brutal Assault (dzień 3.) – Jaromer, Czechy – twierdza Józefów – 14.08.2010

  Jak śpiewałartysta: „ten dzień przywitał nas ulewą”. Niestety, osoby zajmujące sięprodukcją namiotów dla sklepów Biedronka, nie dość, że pewnie nie słyszeli tegotekstu, to chyba w ogóle koncept deszczu był im obcy. Albo ja nie zauważyłemnapisu mówiącego, że mój namiot nadaje się wyłącznie do użytku wewnętrznego. Nibycena 40zł powinna dać mi do myślenia, ale wiecie... Czytaj dalej →

Fear Factory – Archetype (2004)

  "Entschuldig! Wo kann ich die Polnische Geschaft finden?" - to najczęściej używany przeze mnie zwrot na obczyźnie. Szczęśliwie, większość autochtonów (poza starymi i beżowymi) potrafi mówić po angielsku, więc jakoś daję radę. A gdy tak śmigam sobie U-Bahnem, czy przemierzam pieszo kolejne Bezirki, w uszach gra mi zespół Fear Factory, a konkretnie pierwsza z... Czytaj dalej →

Hilfe!

  Wielkie joł! Dziś, wyjątkowo, prywatna odezwa. Otóż tak się jakoś złożyło, że wyjeżdżam jutro do Austrii. Problem w tym, że nie mam tam gdzie mieszkać. Jeśli ktokolwiek z czytelników tego skromnego bloga mógł mnie poratować pokojem albo nawet skromnym kawałkiem podłogi, proszę jak najszybciej pisać na adres: tsgm@onet.eu .Tak czy owak, trzymajcie kciuki!ps. oczywiście,... Czytaj dalej →

Brutal Assault (dzień 2.) – Jaromer, Czechy – twierdza Józefów – 13.08.2010.

  Drugiego dnia zostałem wygoniony z mojego, zakupionego z Biedronki, namiotu (o nim jeszcze będzie) przez nieznośny wręcz upał. Powodowany uczuciem ogólnej, wstrętnej lepkości i nieświeżości, razem z ziomami wkradłem się do piwnicznej łazienki, należącej do pobliskiego hostelu. Pomimo spartańskich warunków, betonowych ścian i podłóg, oraz latających drzwi, było warto. Żeby nie było, kapaliśmy się... Czytaj dalej →

Brutal Assault (dzień 1.) – Jaromer, Czechy – twierdza Józefów – 12.08.2010.

  Podróż:Żeby dostać się do twierdzy Józefów w Jaromierzu, Wasz ulubiony blogger przemierzył całą Polskę, z góry na dół, najpierw pociągiem, a później samochodem. Jedynym ciekawym wydarzeniem z tejże podróży, było zasłabnięcie jakiejś ewidentnie pijanej kobieciny na dworcu, na którym spędziłem 2 godziny, oczekując na towarzyszy dalszej części wyprawy. Kobiecinie pomogli jacyś turyści, a potem... Czytaj dalej →

Sto lat, sto lat, jubileusz!

  Dobry wieczór! Witam Was po dość długiej przerwie, spowodowanej wyjazdem wakacyjnym. Spokojnie, to już się nie powtórzy. Przynajmniej w tym roku. Tak czy owak, uważni czytelnicy, na pewno się zorientowali, że dwa tygodnie i dwa dni temu Twoja Stara obchodziła pierwsze urodziny. To ci dopiero! Nie wiem jak Wy, ale ja się nie spodziewałem,... Czytaj dalej →

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑