Lubię rzeczy głupie, ale śmieszne. Np filmy ze zmarłym niedawno Leslie Nielsenem. Ten teledysk właśnie taki jest- cały głupi, z zabawnym zakończeniem. Muzyka bez rewelacji- taki hard rock z wokalami na Hetfielda z czasów Loadów. Ale jak mówiłem, ostatnie sekundy dają radę, a ja mam wpis- zapchajdziurę, zanim napiszę relację z drugiego koncertu, na którym miałem przyjemność być w Wiedniu. Kto wie, może nawet się z tym uwinę w ten weekend?
ps. zespół na zdjęciu i teledysku to The Damned Things z członków Anthrax, FallOut Boy (fuj!) i wokalisty Everytime I Die. Tak, gwoli czegośtam.

Dodaj komentarz