XV-lecie Bloodthirst – U Bazyla, Poznań – 05.04.2014.

Biforek:
Na koncert wybrałem się z kuzynką moją, również fanką ciężkiego roczka. Gdy okazało się, że jest jakaś obsuwa i że będzie trzeba dłużej poczekać na otwarcie bazylowych podwoi, udaliśmy się na wzgórze św. Wojciecha. Była przyjemna wiosenna pogoda więc spoczęliśmy na ławeczce między dwoma kościołami.
Sympatyczność sytuacji nie trwała zbyt długo, gdyż chwilę później na horyzoncie pojawił się Mariusz. Z początku nie potrafiliśmy określić, czym Mariusz jest Murzynem, czy zwykłym menelen spalonym miejskim słońcem. Gdy przysiadł się do nas, okazało się, że obie wersje są w zasadzie prawdziwe. Po zajęciu miejsca i ogarnięciu brudno-alkoholową aurą, Mariusz się grzecznie przedstawił i poprosił o wsparcie. Następnie życzył nam syna i zareklamował swoją książkę (“Jutro przyjdzie wczoraj” albo coś w ten deseń). Mimo powalającego odoru naszego interlokutora rozmawialiśmy z nim na różne tematy dość długo, dopóki nie zaczął się rozbierać w celu pokazania nam tatuażu na plecach. Szybko czmychnęliśmy w kierunku Bazyla, odprowadzani bełkotliwymi życzeniami nowego znajomego.
Komentarz Kuzynki: Murzyn Mariusz był bardzo uprzejmym człowiekiem, niestety miał dwie przywary – śmierdział i promował kazirodztwo, życząc mi i mojemu kuzynowi syna.

Kurhan:
Był to mój pierwszy kontakt z katowickim duetem wspieranym przez Namtara z Furii, który siedział za perkusją. Trzech półnagich panów zaserwowało ciekawy black metal przetykany klasycznym heavy i motywami stonerowymi, co brzmiało naprawdę spoko. Mam nadzieję, że jak najszybciej zarejestrują jakiś oficjalny materiał, bo chciałbym mieć okazję, że podelektować się ich muzą na spokojnie.
Komentarz Kuzynki: Kurhan zmiażdżył suty, kawał soczystego darcia ryja z porządnym łupaniem.

Ragehammer:
Tak jak w poprzednim wypadku, dopiero tego dnia spotkałem się z muzyką Ragehammer i, tak jak w przypadku Kurhanu, występ zespołu wywołał we mnie apetyt na studyjne wydawnictwo. Największe wrażenie zrobił na mnie znany z Cremaster i paru innych projektów wokalista Tymek Jędrzejczyk. Jeśli miałbym użyć określenia “wulkan energii” w stosunku do jednego człowieka na świecie, byłby to właśnie on. Non stop biegający, skaczący po malutkiej scenie Bazyla. Gdy nie wyrzygiwał kolejnych linijek tekstu z szybkością karabinu maszynowego, machał głową i moshował. W ogóle typ ma chyba jakieś ADHD, bo nawet jak stał wśród publiczności w trakcie pozostałych występów, to pił piwo, machał głową albo obracał jakąś pannę [Czytelnik zwrócił mi uwagę, że to nie do końca była prawda, więc wykreślamy]. Ciągle w ruchu. Jeśli chodzi o muzę Ragehammer, to jest to dość prosta i brutalna mieszanka thrashu i death metalu. Innymi słowy, konkretna sieka. Świetnie zagrana i wyryczana. Polecam serdecznie.
Komentarz Kuzynki: Wokalista Ragehammer jest szalonym człowiekiem, muzycznie zespół bardzo mnie zadowolił, jednak wokal ciut zbyt wysoki.

In Twilight’s Embrace:
Tym razem trafił się słabszy gig poznaniaków. Pierwsze trzy piosenki (z czego dwie nowe) zagrane zostały jakoś tak bez życia, jakby na rozgrzewkę. Dopiero z utworem numer 4 chłopaki rozpalili swoim melodeathem ogień w piecu i było już całkiem dobrze. Szczególnie fajnie wyszedł grany już wcześniej “The Wolf I Remain”. Ogólnie jednak bez obsrania.
Komentarz Kuzynki: In Twilight’s Embrace dało radę, ale nic poza tym, chociaż z każdym numerem było coraz lepiej.

Furia:
Nihil i spółka zaserwowali publiczności spóźniony nieco żart prima aprilisowy. Co bardziej spostrzegawczy słuchacze pewnie wyczuli podstęp, kiedy pierwszy numer miał w tytule “Transilvanian” a tekst był po angielsku. Okazało się, że tego wieczora zespół odegrał wyłącznie piosenki Darkthrone, pomijając własne kompozycje. Z jednej strony, byłem lekko zawiedziony, bo szczerze wielbię twórczość Furii, a Darkthrone jest dla mnie “zaledwie” dobre. Z drugiej strony, doceniam, że zespół zupełnie nie przejął się oczekiwaniami słuchaczy i zrobił co chciał. Na dodatek, zrobił to zajebiście. Był szatan, siarka i piekło. Malkontentom pewnym pocieszeniem powinno być, że ślązacy kończą ponoć kolejną płytę, więc pewnie zobaczymy ich w grodzie Lecha już niedługo.
Komentarz Kuzynki: Furia otrzymuje figurkę z brązu za „koncert” Darkthrone, dla mnie trochę niespodzianka, bo dwa lata wybierałam się na ich koncert, ale i tak myślę, że Pan Szatan był bardzo rad słysząc ich granie.

Bloodthirst:
Na wstępie przyznam się bez bicia, że nie jestem fanem Goat City Thrashers. Najzwyczajniej w świecie nie podchodzi mi ich uczerniony thrash i ten występ mnie nie nawrócił. Nie zmienia to faktu, że bardzo ich szanuję i doceniam za wytrwałość i niesienie kaganka metalu. Tak więc dla oddaniu hołdu przesłuchałem trzy utwory, które dla mnie brzmiały dokładnie tak samo i odszedłem w ciemną noc. Biorąc pod uwagę tłumy (większe były chyba tylko na początku Furii), raczej nie zrobiło to różnicy. Jakby nie było, życzę kolejnych 15-tu lat grania i przynajmniej tak samo fajnych urodzin, bo bawiłem się naprawdę dobrze.
Komentarz Kuzynki: Jako że nie jestem zbytnią fanką twórczości Bloodthirst, po kilku kawałkach udałam się chwiejnym krokiem w kierunku mieszkania.

obrazek pożyczony z evermetalzine.com

2 myśli na temat “XV-lecie Bloodthirst – U Bazyla, Poznań – 05.04.2014.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: