Krótka Piłka 2015 cz. 4

Piłka meczowa: Paradise Lost: The Plague Within
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że utrzymają poziom z Tragic Idol, ale co najmniej dali radę. 10 melancholijnych, ciężkich i chwytliwych jak sam skurwysyn piosenek. Od poprzedniczki, płyta różni się odrobinę brudniejszą produkcją i odrobiną growlowanych partii wokalnych Nicka Holmesa. Jest to bardzo dobre.

Ancient VVisdom: Sacrificial
Hard rockowo ciężkie gitary, proste struktury i teksty o szatanie wyśpiewywane wysokim męskim głosem. Brzmi jak opis muzyki Duszka (BC)? I tak być powinno, bo Dawna Mądrość stylistycznie nie odbiega zbytnio od zamaskowanych Szwedów. Coś tam w wywiadach mówili, że z innego korzenia drzewo ich twórczości wyrasta, że raczej rock psychodeliczny niż klasyczny heavy metal, ale na muzykę płynącą z głośników nie miało to chyba większego wpływu. Ale jakie to w sumie ma znaczenie, jeśli przynajmniej połowa z czczących diabła hymnów bezboleśnie wpada w ucho i nie sposób się od nich uwolnić? Sacrificial nie zmieni Waszego życia, ale za to uprzyjemni jego chwile zaraźliwymi melodiami.

Byzantine: To Release is to Resolve
Podobnie jak i historyczne Bizancjum, tak i muzykę zespołu z Zachodniej Virginii cechuje przepych, a może nawet nadmiar. Jak dla mnie zdecydowanie za dużo tu nawarstwiających się motywów, riffów i melodii, które nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego. W rezultacie, dostajemy dość chaotyczny zbiór thrashowych patentów, okraszonych panterowym groove’em i balladkowymi fragmentami. Poza brakami w kompozycjach, odrzucają mnie właśnie te spokojniejsze części, pełne wkurwiającego patosu. Za Oceanem się nimi mega jarają, że niby nie wiadomo jak progresywni, “forward-thinking metal” itd. ale dla mnie kicha zupełna.

Embrional: The Devil Inside
Gdyby z tej płyty wycięli trzy ostatnie numery i zrobili epkę, to bym się do niej modlił. A tak jest tylko dobrze. Intensywnie nakurwiający death z motywami na awangardowy black. Mroczne, brutalne i całkiem ciekawe granie, ale tylko wspomniana wyżej końcówka ma niezbędną odrobinę przebojowości. Ogólnie db.

Enslaved: In Times
Dziwne te Enslavedy. Z jednej strony za bardzo mnie nie ruszają, ani żeby deptać krzyże, ani bić kogoś po buzi, ani nawet żeby tańczyć. Ale słucha się tego ich chaosu, tej pralki do której ktoś wrzucił blaczki, art rocka (tfu!), jakieś tam progresywne wygibasy i co tam jeszcze, nadzwyczaj przyjemnie. W stosunku do ostatnich wydawnictw, pojawiły się tu w/w klimaty art rockowe, w stylu zespołów z lat 70-tych- Yes itd. Na szczęście, występuje to w śladowych ilościach, bo w przeciwnym razie byłoby wkurwiające. Ogólnie jest spoko, jak zwykle.

Gorgoroth: Instinctus Bestialis
Osiem solidnych black metalowych piosenek. Nie ma tu za dużo zła i dzikości, ale utwory są napisane zgodnie z prawidłami gatunku i jeśli komuś mimo wszystko brak jeszcze czarnej muzy w tym roku, to może bezpiecznie po Instinctus Bestialis sięgnąć. Słucha się przyjemnie, ale w przeciwieństwie do klasycznych wydawnictw Norwegów, nie ma się potem ochoty palić kościołów ani knuć wojny. A o to w BM chyba chodzi.

Heartless Bastards: Restless Ones
Nazwa zespołu wskazywałaby jakieś jebnięcie- wkurwiony death ‘n’ roll czy chamski hard rock. Nic z tych rzeczy. Dostajemy rzewny i pozbawiony energii południowy roczek, który jest tak słaby, że aż irytuje. Precz!

Inkwizycja: Wojny nie będzie
Spadek z roku ubiegłego. Całkiem niegłupie teksty, ale muzycznie średnio to do mnie trafia- nie jestem fanem czystego punka i szybko mi się taka muza nudzi.

iwrestledabearonce: Hail Mary
Całkiem fajny chaos stylistyczny: metalcore, death, grind. Uwagę przykuwa wielce wszechstronna wokalistka Courtney, która daje radę zarówno w growlu, wrzasku, jak i czystym śpiewie. Żeby tylko pisali piosenki, które bardziej zapadają w pamięć, byłoby zupełnie ekstra.

Kurhan: Głód
8 mocnych strzałów prosto z Katowic. Znowu ten Śląsk… Co oni mają w wodzie? Wracając do płyty, to chłopaki w bardzo fajny sposób łączą death spod znaku Morbid Angel z thrashowymi riffami i blackowym chamstwem. Co najbardziej podoba mi się w Głodzie, to to, że Kurhanowi udało się stworzyć dzieło pochłaniające słuchacza, bez pozwalania sobie na kompromisy. Tu napierdol trwa od pierwszej do ostatniej nutki, ale całość jest na tyle zróżnicowana, że absolutnie nie męczy. Jedyne co nie do końca mi podchodzi, to wokale Krzysztofa Mazura, który momentami brzmi jak ojciec czytający pociechom bajkę o Czerwonym Kapturku i starający się naśladować Złego Wilka. Ale prawdę powiedziawszy, po jakichś 10-u przesłuchaniach całości prawie mi to już nie przeszkadza.

Metz: METZ II
Całkiem przyzwoity, lekko połamany punk. Takie DEP light. Przyjemnie się słucha podczas szybkiej jazdy na rowerze, ale już w domu to za bardzo nie chce mi się do tego wracać, bo nie ma tu nic nad zwyczaj porywającego.

The Bug: Angels & Devils
Mądrzy ludzie w internetach piszą, że to industrial hip-hop. Dla mnie brzmi jak gówniane techno. Jak ja w ogóle na to natrafiłem?

The Darkness: Last of Our Kind
Każda kolejna ich płyta potwierdza tezę, że Ciemność powinna była się rozproszyć po bezbłędnym debiucie. Na swojej czwartej płycie studyjnej ciągle grają jak AC/DC z Freddie’m Mercury na wokalu, ale produkt finalny jest zupełnie miałki i po prostu nudny. Nie ma tu nawet jednego hitu, co dla zespołu nastawionego na proste rock ‘n’ rollowe numery jest kompletną porażką. Szkoda czasu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Marta Marecka pisze

Dosadnie o życiu i pisaniu

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie.

Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska

„Nie bójmy się pracy i służby dla Polski, brońmy naszą Ojczyznę”. Tak trzeba!

Atropa Belladonna Von Coup

reader , writer , poet , person .

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Racja jest najmojsza....

Bo przecież nie Twojsza...

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: