Krótka piłka 2022 cz. 1

Piłka meczowa:

Korn: Requiem

Gdy w jakimś wywiadzie z Jonathanem Davisem przeczytałem, że prace nad Requiem to jego najlepsze doświadczenie i że jest szczęśliwy, zaniepokoiłem się. W końcu klasyczne wydawnictwa ekipy z Bakersfield tworzono pod wpływem stresu i traumy. Z drugiej strony, niejaki Jeff Hannemann opowiadał, że najlepsze riffy wychodziły mu kiedy był szczęśliwy, więc tliła się we mnie iskierka nadziei. Na szczęście, wokalista Korna działa na podobnej zasadzie co legenda Slayera i nowy krążek to najlepsze dzieło Amerykanów od czasu Serenity of Suffering, a może nawet moich ukochanych Issues. 9 świetnie napisanych i nagranych piosenek, z ciężkimi riffami i chwytliwymi melodiami – dokładnie to czego od Korniszonów oczekuję. Bardzo dobra rzecz i jeśli zespół postanowi kiedyś przyjechać z tymi numerami w moje okolice, to chętnie podejdę posłuchać na żywo.

Blood Incantation: Timewave Zero

Autorzy dwóch fantastycznych płyt death metalowych, zaliczających się do absolutnego topu zeszłej dekady, postanowili rzucić wszystko i pojechać w… ambient. Na ich nowym wydawnictwie nie ma żadnych dźwięków, za które pokochaliśmy twórczość Amerykanów. Zero growli czy wokali w ogóle, żadnych gitar ani bębnów. Jest tylko przestrzeń i niepokój, które mi, laikowi w kwestii takiej muzyki, kojarzą się z soundtrackiem do Blade Runnera. I wydaje mi się, że najlepszą rolą dla Timewave Zero to muzyka tła, bo trudno się skupić na 40 minutach plam dźwiękowych. Tak czy owak, ciekawe doświadczenie.

Celeste: Assassine(s)

Nie wiem, czy dla mieszanki atmosferycznego sludge’u i blacku to najlepszy epitet, ale na najnowszej płycie, muzyka Francuzów zyskała na miękkości. To może być konfundujące słowo w tym kontekście, ale chodzi mi, że poza mrokiem, czuć tutaj wyraźną wrażliwość i taką… delikatność. Jest to doprawdy frapujące, ale tylko zwiększa przyjemność z obcowania z Zabójc(ami).

Corpsegrinder: Corpsegrinder

Solowy debiut człowieka o największym karku w metalu, wokalisty Cannibal Corpse, George’a „Zwłokomłynka” Fishera. W porównaniu z twórczością jego macierzystej formacji, te pół godziny tutaj to muzyka znacznie prostsza i przez to bardziej przebojowa. Żeby nie było, nie ma tu żadnej wolty stylistycznej, czy jakichś niespodziewanych zabiegów typu czyste wokale lub klawisze. Po prostu konstrukcje piosenek i same riffy są znacznie mniej skomplikowane i łatwiej wpadają w ucho. Taki death metal dla początkujących, ale dający sporo radości, bo to spoko piosenki są.

Deserted Fear: Doomsday

Epicki, melodyjny death metal. Profesjonalny pod każdym względem, jednak nie ma tu nic ani porywającego, ani zaskakującego. Dla fanatyków Amon Amarth i raczej nikogo więcej. Reszta może obczaić numer „Follow the Light That Blinds”- najjaśniejszy punkt tego krążka.

Owls Woods Graves: Secret Spies of the Horned Patrician

Fajny, chuligański black ‘n’ roll. Trochę czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do typowo punkowych, chóralnych zaśpiewów, ale patrząc z perspektywy całej płyty, dobrze podbijają kibolski aspekt tej muzyki. Do posłuchania w drodze na mecz Lucyfer FC.

Trupa Trupa: B flat A

Postanowiłem zapoznać się z twórczością gdańszczan, bo to podobno niezwykle wpływowy i ciekawy zespół na scenie alternatywnego rocka. Żałuję jednak, bo ich muzyka to okropne męczenie buły, które brzmi, jak piosenki Beatlesów puszczone w tempie 50%. Niby jest tam trochę ciekawych melodii, ale są podane w taki sposób, że mam dość po dwóch piosenkach. Cała płyta, to muzyczny ekwiwalent kaca- gdy leci, jest mi źle i smutno i obiecuję nigdy więcej nie pić, byleby to już nigdy nie wróciło.

Venom Prison: Erebos

Zupełnie jakby czytali tego bloga i sugerowali się moimi komentarzami, muzycy Venom Prison wpuścili do swojej muzyki sporo powietrza, zmniejszając uczucie ciągłego napierdolu po uszach. Dodatkowo, pojawiły się też partie śpiewane, co nie tylko uczyniło materiał bardziej przystępnym, ale poprawiło jego dynamikę. Niestety, te nowe elementy działają wyłącznie w singlowym “Pain of Oizys”. Poprzedzające go 4 utwory brzmią bardzo nijako, jakby muzycy nie wiedzieli jak te nowe puzzle ułożyć. Na szczęście druga połowa płyty zadość czyni tym grzechom i kopie dupę aż miło. Jest to co prawda powrót do dawnego stylu, ale piosenki są porządniej napisane i robią robotę. Gdyby Erebos był sześcio utworową EPką, byłby doskonały, a tak trzeba się przebić przez letnią skorupkę, żeby dobić się do smacznego środka.

Przy okazji ważne pytanie do Was, czytelnicy: czy w sytuacji napaści Rosji na Ukrainę wypada pisać o sztuce tworzonej przez Rosjan? Moim zdaniem nie, szczególnie jeśli nie potępiają jednoznacznie działań Putina i spółki. Dla Larissy robię tu jednak wyjątek, bo choć urodziła się w Rostowie, to większość życia spędziła w Anglii. Czy to uczciwe, czy raczej logiczny fikołek? Dajcie znać!

The Weeknd: Dawn FM

Ta sama sytuacja co z After Hours sprzed dwóch lat- jeden super hicior w postaci “Sacrifice” i wypełniacze. Tym razem te wypełniacze są troszkę lepiej niż ostatnio, ale i tak słuchanie całej płyty nie ma sensu.

6 myśli na temat “Krótka piłka 2022 cz. 1

Dodaj własny

  1. Cześć
    znowu krótka piłka która zaskakuje, bo prawie kompletnie nieznane tytuły i wykonawcy, za wyjątkiem oczywiście korna którego nie cierpię na równi ze slipknotem, Linkin parkiem i coldplayem. Gratulacje, brawo ten Pan, by wkurwić mnie – wystarczy ich zacytować 😉
    Z listy do mojej biblioteki wybieram Venom Prison: Erebos, naprawdę niezłe i smaczne a początek moim zdaniem lepszy niż koniec odwrotnie niż Ty uważasz. Tak – oni zagoszczą na dłużej.

    Co do trupy się zgodzę, nuuuuda straszna nuda ale ja jak kiedyś tego słuchałem tego to wyczuwałem potencjał który jednak nigdy nie odpalił i wszystko zdechło. To jest jak z naszą reprezentacja w piłkę nożną, sromotne porażki, notoryczne zawody i kilka pamiętnych meczów, jeden na każde pokolenie. Mój to 3:0 Polska Belgia. Tam by przydał się jakiś kop w zad, ktoś tam opóźnia cały band, zwalnia, nudzi. Bo przecież potrafią zagrać – „koszula w kwiaty”, „to me” albo „opór” – genialne kawałki,
    ja wynalazłem Shylmagoghnar – Emergence z 2015 roku, Twoja stara nie pisze o nich…… taaa, nie pisze bo to chyba fantasy czy melody metal ? – a dla mnie super płyta
    i wynalazłem jeszcze jedno co dziwne odsłuchana przypadkiem piosenka kuby jurzyka być dla kogoś. Nie rozumiem dlaczego ale powaliła mnie na łopatki. Tak, piękna, z roku 2015, całkiem przypadkiem napatoczyłem się w polskim filmie o gangsterach i miłości. I ona potwierdza moją tezę że polskie stacje radiowe to jedno wielkie gówno. Prawie przeszedłbym obok

    p.s. Ze slipknota to jeno – Psychosocial ale cover – Banjo cover ft. Leo Moracchioli.
    p.s.2 co do Rosji – powiedziałbym słuchajcie bracia – wiemy że wśród was są zarówno dobrzy ludzie jak i źli ludzie, pomóżcie nam zwyciężyć tych drugich, Waszym obowiązkiem jest pomóc nam w tym. Póki co przepraszamy ale waszej twórczości słuchać nie będziemy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Na Kornie się wychowałem, więc sentyment na pewno odgrywa tu rolę. Z drugiej strony, chyba do końca będę uznawał ich pierwsze 4 płyty za udane.

      Kurde, z meczy polskiej kadry pamiętam tylko jeden – z Anglią na Wembley, niestety przegrany 1:2, a honorową bramkę zdobył Marek Citko. Pozostałe zlewają mi się jedno.

      Shylmagoghnar po prostu przegapiłem, nie ma tu żadnego głębszego powodu. Słucham sobie teraz i jest całkiem przyjemne. Może powinienem czasem pisać o trochę starszych rzeczach? Przemyślę to i zobaczę, czy dam radę czasowo.

      Kuba Jurzyk zbyt cukierkowy dla mnie, a Leo Moacchioliego nie znoszę z pasją, jak i całego nurtu metal covers.

      Polubienie

  2. Ad 1. Wiec i może ja przesłucham. Która najbardziej przebojowa ?
    Ad.2.No Citko uciszył Wembley, szkoda że nie wytrzymali naporu, za to teraz Anglosasi myśleli że z Wawy wyjadą z trzema punktami a tu Lewy podał Szymańskiego i bęc. Remisik
    Ad.3 ja sobie zdaję sprawę że w natłoku materiału można przegapić. Nie oceniam negatywnie, broń Panie B. Sam bym przegapił pół życia muzycznego gdyby nie taka Twoja strona. Ale zauważyłam o ile i ja nie przegapiłem że Twoja stara przegapia nurt baśniowo-fantastyczno-metalowy. Tu nie ma miejsca na baśnie ?
    Ad.4. Jest cukierkowy, ale kompozycja niezła, mógłby spróbować ktoś inny

    P.S. Papa emeritus zagrał epizod w szwedzkim serialu – przebierańca, grajka na skrzypeczkach podczas obchodów święta kupały

    Polubienie

    1. Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale życie i Mystic.
      Ad.ad.1 „Follow the Leader”
      Ad.ad.3 Jedyne baśnie, które lubię to „Baśnie angielskie”. Ale tym muzycznym będę dawał szansę, a nuż coś się trafi dla mnie.

      Polubienie

  3. cały czas mielę Venom Prison: Erebos – okładką można straszyć dzieci jak będą niegrzeczne 😉
    i wynalazłem SEPTICFLESH – Modern primitive zawsze z operą i metalem kojarzył mi się Theatre of tragedy czy jak im tam – oni dołączą do tego skromnego grona,

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Website Powered by WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Polish Love

cudze chwalicie, swego nie znacie. gitarowo.

KASTRACJA

booking/hatemail/spam: kastracja.keylogger@gmail.com

Przystanek 59

Sztokholm 59°19′N 18°03′E. Bo wszystkie historie są podobne. Nawet jeśli mają różne współrzędne geograficzne.

Irkalla

Irkalla. Blog o muzyce metalowej.

FISIA.PL

o psach, dla psów, przez psa

DRAGONFLY EFFECT

Orginal wild art nature download wallpaper background photo forest birds swamp black foggy smoggy flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki Wild Nature Discover and download hight resolution pics / Pobierz moje obrazy o wysokiej rozdzielczości do swoich projektów, obrazów, tapet, plakatów, okładek, postów...

Marta Marecka pisze

Dosadnie o życiu i pisaniu

Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska

„Nie bójmy się pracy i służby dla Polski, brońmy naszą Ojczyznę”. Tak trzeba!

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover WordPress

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

WordPress.com News

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: