Tyle czasu minęło od kiedy Lamb of God nagrali porządną płytę, że zdążyłem postawić na nich krzyżyk i kolejne płyty sprawdzałem raczej z sentymentu niż z ciekawości. Czy dziesiąty album Amerykanów przełamuję tę niefortunną passę?
Tyle czasu minęło od kiedy Lamb of God nagrali porządną płytę, że zdążyłem postawić na nich krzyżyk i kolejne płyty sprawdzałem raczej z sentymentu niż z ciekawości. Czy dziesiąty album Amerykanów przełamuję tę niefortunną passę?
Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.