In Twilight’s Embrace: The Grim Muse

Jezus Maria, jakie to dobre! Od pierwszych sekund intra do końca przedostatniej piosenki. Mimo, że zastosowany w otwierającym “Postmodern/Postmortem” motyw z dzwonem jest wyświechtany do granic możliwości, to razem z muzyką sprawdza się tu idealnie. Do tego stopnia, że dostaję ciarek, które nie ustępują wraz z nadejściem kolejnych utworów. Żeby nie być posądzonym o kolesiostwo,... Czytaj dalej →

Dark Fest 2015 Open Air (dzień 2.) – Gród Rycerski pod Byczyną – 20.06.2015.

Sobota przywitała nas lekkim zimnem, ale przygotowana na małym palniku jajecznica od razu poprawiła nastrój. Swoją drogą, do tej pory jestem mile zaskoczony, że w ciągu trwania DF nie wybuchł w lesie, w którym obozowaliśmy, pożar. Ogniska, grille i przenośne kuchenki, a wszystko obsługiwane przez pijanych metaluchów. Cóż, niezbadane są wyroki niebios. Ale wróćmy do... Czytaj dalej →

XV-lecie Bloodthirst – U Bazyla, Poznań – 05.04.2014.

Biforek: Na koncert wybrałem się z kuzynką moją, również fanką ciężkiego roczka. Gdy okazało się, że jest jakaś obsuwa i że będzie trzeba dłużej poczekać na otwarcie bazylowych podwoi, udaliśmy się na wzgórze św. Wojciecha. Była przyjemna wiosenna pogoda więc spoczęliśmy na ławeczce między dwoma kościołami. Sympatyczność sytuacji nie trwała zbyt długo, gdyż chwilę później... Czytaj dalej →

Thaw, In Twilight’s Embrace – Poznań, U Bazyla – 10.07.2013.

Psując nieco dramaturgię tej relacji, muszę już na początku stwierdzić, że to był bardzo udany wieczór. Zaraz po opuszczeniu mojego zakładu pracy, udałem się do jednego z moich dwóch ulubionych przybytków serwujących hamburgery - do Świętej Krowy (tym drugim jest równie dobre Łapu-Papu. Oba serdecznie polecam wszystkim mięsożercom). Mimo niechęci do ostrego żarcia, uraczyłem się... Czytaj dalej →

Kat & Roman Kostrzewski – Poznań – Eskulap – 14.10.2012.

To był wieczór kontrastów i miłych zaskoczeń. A zaczęło się dość nietypowo (jak na koncert heavy metalowy). Zamiast upodlić się tanim wińskiem w pobliskich krzakach, postawiłem na bardziej kulturalną atmosferę. Z racji tego, razem z konkubiną i dwiema towarzyszkami udaliśmy się najpierw do restauracji włoskiej na makaron, a potem do francuskiej kawiarni na tarty owocowe.... Czytaj dalej →

Podsumowanie roku 2011

Ach, cóż to był za rok! Zarówno w muzyce, jak w życiu moim osobistym działo się naprawdę sporo. Coby nie być gołosłownym, parę liczb: pierwszy tytuł magistra, 2 kraje, trzecia stała praca, 4 mieszkania itd. Dziwnym nie jest, że blog ten został odrobinę zaniedbany. Oby to się zmieniło w 2012 - w końcu to podobno... Czytaj dalej →

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑