Alice in Chains – Black Gives Way to Blue

 

„Hope, a new beginning…” – pierwsze słowa padające na tej płycie, brzmią wręcz szyderczo, w zestawieniu z ciężką, przygnębiającą muzyką. Podczas słuchania całej płyty miałem wrażenie, że z głośników wylewa się ciekły ołów. Pod tym względem, jest to kontynuacja tego co działo się na ostatniej płycie z Laynem. I mimo, że teksty mają dość pozytywny wydźwięk, to muzyka dołuje niesamowicie. Nawet radosny w sumie song o Kalifornii, Check My Brain, ma główny riff, który wwierca się w mózg i ściera uśmiech z buzi. Jestem ciągle podjarany tą płytą i jakoś mi ten tekst się rozchodzi, więc na koniec parę luźnych uwag:
– poza wspomniamy powyżej wcześniej ciężarem, jest też sporo fajnych, ale nie kiczowatych melodii. Gdyby Alicja startowała dziś, pewnie wrzucono by ją do worka z etykietką stoner rock.
– praktycznie za całą muzykę i teksty odpowiada Jerry Cantrell. Również on jest tu głównym wokalistą, z DuVallem wspierającym go tu i ówdzie.
– całość jest równa i w sumie trudno jest mi coś wyróżnić. No może poza genialnym, pierwszym singlem, A Looking in View i Last of My Kind – numer, w którym wyjątkowo główną rolę odgrywa „nowy”, William DuVall.
– a propos następcy Staleya, to bardzo się obawiałem, jak wypadnie. Na szczęście, chłop daje radę, a przy tym nie stara się naśladować swojego poprzednika. Riispekt! 

To w sumie tyle. Cieszę się, że pomimo śmierci Layne’a, Cantrell i spółka zdecydowali się wrócić. Bo od ich ostatniej „nowej” piosenki, Get Born Again, minęło zbyt wiele czasu. Tym bardziej, że jest to powrót w naprawdę dobrym stylu.

ps. ciekawostka- w numerze tytułowym na pianinie udziela się sir Elton John.

4,5/5

http://www.iconvsicon.com/tag/black-gives-way-to-blue/

Dodaj komentarz

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑