Fear Factory – Mechanize

 

Po niecałych 5-u latach przerwy Fabryka Strachu powraca do naszych głośników i do tego w nowym składzie. Do Burtona C. Bella, dołącza ponownie Dino Cazares, a także sekcja rytmiczna Strapping Young Lad- Byron Stroud i legenda metalowych bębnów (hmm, nie zabrzmiało to najlepiej) Gene Hoglan. A jaki ta roszada kadrowa miała wpływ na muzykę?

[Przerwa dla młodzieży, która do tej pory nie miała kontaktu z FF. Otóż zespół gra taki w miarę brutalny metal. Wokalista na zmianę krzyczy i ładnie śpiewa. Są szybkie gitary i jeszcze szybsza, taka „zrobotyzowana”, perkusja. Wszystko podlane industrialnym sosem (czyt. sporo w tle różnych klawiszy i tego typu ustrojstw). Da się słuchać.]

Na Mechanize słychać wyraźnie odejście od dwóch ostatnich płyt (bez Dino), które pomimo paru dobrych numerów [Transgression (piosenka, nie cały album) niszczy!], zostały zjechane przez krytykę i słuchaczy. Proponowana na nich muzyka to było takie uproszczone Fear Factory. Niby to samo, ale w piosenkach było mniej riffów i w ogóle takie lajtowe te wydawnictwa były. Tutaj mamy powrót do czasów Demanufacture i Obsolete. Mechanize różni się od nich w minimalnym stopniu. Po prostu, gdzieniegdzie można doszukać się drobnych smaczków. Na przykład jakieś trashowe zagrywki Cazaresa, któremu nawet zdarzyło popełnić ze dwie solówki. Podobnie jeśli chodzi o osobę perkusisty, to jedyna różnica między Hoglanem na Herrerą, to to, że ten pierwszy wplata w niektórych momentach szybkie przejścia w stylu Dave’a Lombardo. Poza tym, znowu jest szybko i brutalnie, na zmianę z łagodniejszymi fragmentami. Znowu są teksty o relacjach na linii człowiek- maszyna. Całość jest spójna i nawet trudno mi wyróżnić jakiś numer. W sumie Powershifter jest niezły.

Podsumowując, Mechanize jest niezłą płytą, ale to wszystko już było.

Ocena: 3,5/5


ps. 1. czy tylko mnie okładka kojarzy się z tym filmem?

ps. 2. a propos związków Fear Factory z kinematografią. Starsi czytelnicy powinni pamiętać pewną krwawą grę, na podstawie której zrobiono jeden przyzwoity (a w porównaniu z innymi ekranizacjami gier, wręcz wybitny) film. Choose your destiny! (scena z muzyką FF zaczyna się w 4:25).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: