Krótka Piłka 2014 cz. 6

Anathema: Distant Satelites
Od czasów liceum i płyty Silent Enigma mam słabość do tych płaczliwych marud, ale tutaj ostro już przynudzili. Niby wprowadzili jakieś takie trip-hopowe beaty gdzieniegdzie, niby są momenty ładne, ale nie ma piosenek.

Bongripper: Miserable
Ponad godzina doomnego sludge’u, podzielona na 3 miażdżące ciężarem piosenki. Przez pierwsze 10-15 minut nawet fajne, ale potem ciężko utrzymać skupienie na tej dość monotonnej muzie.

Dead Congregation: Promulgation of the Fall
Mroczny, ciężki i soczysty death metal. W sumie całkiem spoko, ale brakuje tu zapadających w pamięć piosenek. Nowe słówko: promulgation, czyli szerzenie, obwieszczanie albo promowanie. Czyli cały tytuł oznacza najpewniej Obwieszczenie Upadku.

Entombed A.D.: Back to the Front
Legendy death ‘n’ rolla wracają z dodatkowymi literkami w nazwie i nową, bardzo nudną płytą. Szkoda czasu.

Freddie Gibbs & Madlib: Pińata
Taki tam przeciętny hip-hop. Podkłady w miarę miło bujają, ale rapsy nie wzbudzają żadnych emocji.

Incantation: Dirges of Elyzium
Brudny i wściekły death w dość szybkich tempach. Ogólnie sympatyczna młócka, ale nie ma w niej absolutnie nic wyjątkowego.

Jack White: Lazaretto
Jacku drogi! Pogódź się proszę z Meg i wróćcie do Białych Pasków, bo to co robisz na własną rękę może jest ładne i dziewczętom miękną kolanka, ale brak tu pazura, czegoś ekscytującego, co sprawiałoby, że wracałbym do Lazaretu tak chętnie jak do Słonia.

Mastodon: Once More ‚Round the Sun
Drugie z rzędu wydawnictwo Amerykanów nie układające się w jedną opowieść z centralnym wątkiem, a będące “jedynie” zbiorem piosenek. Piosenek z jednej strony przebojowych i zapadających w pamięć chwytliwymi melodiami, ale również posiadających nieco pokręcone struktury i partie instrumentów poukładane w mozaiki przyprawiające o zawrót głowy przy uważniejszym przesłuchaniu. Szkoda, że na żywo pewnie nie uciągną tych wokali, ale płyta pozostaja znakomita.

Mayhem: Esoteric Warfare
Szaleństwo w głosie Atilli jest dla mnie bardzo pociągające, ale poza tym nigdy nie byłem fanem norweskiej legendy i to wydawnictwo tego nie zmieni. Takie tam black metale, z których nie wychodzą fajne piosenki. Swoją drogą, Ezoteryczna Wojna kojarzy mi się z bójką cygańskich wróżek.

Suicide Silence: You Can’t Stop Me
Mówiąc niedelikatnie: śmierć wokalisty wyszła zespołowi na dobre zarówno pod względem stylistycznym, jak i jakościowym. Amerykanie, zachowując deathcore’owy rdzeń muzyki nietknięty, odeszli od wpływów nu-metalowych w kierunku bardziej grooviastych rejonów (Lamb of God, Pantera itd) co dodało ich twórczości dynamiki. Na pewno pomogło też większe zróżnicowanie temp. Nowy wrzaskun za mikrofonem też robi robotę- jest bardziej wszechstronny od swojego poprzednika. Efektem jest zdecydowanie najlepsza płyta w ich dorobku, dość nierówna, ale posiadająca miejsca wręcz porywające (“Inherit the Crown” czy utwór tytułowy).

Thou: Algiers
Stylistycznie dostajemy to samo co na Heathen, czyli subtelne melodie zakopane pod tonami sludge’owego gruzu. I wszystko fajnie, tylko 100 minut w jednym ciągu takiej, dość monotonnej na dłuższą metę, muzy to zdecydowanie za dużo.

Tombs: Savage Gold
Bardzo fajny i ciekawy black. Trochę melodii, trochę atmosferyczności i odrobina sludge’u. W porównaniu z Path of Totality bardziej zróżnicowane. Słucha się naprawdę przyjemnie.

Wolves in the Throne Room: Celestite
Zdecydowana zmiana stylistyczna jest tu obserwowana. Z atmosferycznych blacków Wilki przeniosły się w rejony bliskie penitencjarnemu Burzum. Czyli w głównej roli oszronione klawisze malujące mroźne pejzaże, z odrobiną doomowo-noise’owych gitar tu i ówdzie. Na szczęście, nie ma tu typowych dla Vikernesa groteskowych melodyjek, ale są momenty zbyt patetyczne, a także sporo dłużyzn, więc nie bardzo chce mi się do tej płyty wracać. Dla fanów soundtracku do “Przybyszów z matplanety”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Marta Marecka pisze

Dosadnie o życiu i pisaniu

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie.

Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska

„Nie bójmy się pracy i służby dla Polski, brońmy naszą Ojczyznę”. Tak trzeba!

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Racja jest najmojsza....

Bo przecież nie Twojsza...

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: