Wesele – Teatr Stary, Kraków

Mówiłem, że nigdy więcej do teatru nie pójdę, ale zwabili mnie metalem. No i ten metal to była jedyna dobra rzecz tego wieczoru. Furia jest absolutnie wybitnym zespołem, niezależnie od kontekstu. Do tego fajnie zostali wkomponowani w sztukę. Jak grali, miałem ciarki za każdym razem.

Ale sama sztuka („Wesele” Wyspiańskiego w reżyserii Klaty) to było wielce bolesne doświadczenie. W zasadzie nie powinienem się dziwić, bo było jak zawsze: ludzie biegali na wszystkie strony drąc mordy i nic z tego nie wynikało. Może jestem chamem i prostakiem, ale na teatr mam jedną odpowiedź i jest to cytat z Furii (i poznańskich metaluchów): „Beze mnie”.

Ps. Aczkolwiek muszę przyznać, że warto było kupić bilet, żeby zobaczyć Annę Dymną pląsającą do „Za ćmą w dym”.

4 myśli na temat “Wesele – Teatr Stary, Kraków

Dodaj własny

  1. nie wiem czy z Lombardem nie wyszło bo nie byłem,

    pozwoliłem sobie jedynie na komentarz do Twojego artykułu odnosząc się do mariażu teatr/muzyka rockowa-metalowa.

    zresztą teatr to też nie moja bajka

    ale pamiętam że Kompot grany był w teatrze długo bardzo długo czyli wnioskuję jedynie że miał powodzenie.

    wiem o mariażu bo mieszkałem tam blisko, Pani Ostrowska podjeżdżała pod teatr białym maluchem bisem, raz kiedyś trzymałem jej pieska na smyczy, ręce miała zajęte bo targaniem kartonów….

    co do aktualności to:

    Fani na przyszłorocznej trasie zespołu Ghost nie będą mogli korzystać z telefonów.

    jesteś za czy przeciw ?

    ja mam mieszane uczucia….

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, czytałem o Ghoście. Postaram się napisać post o tym. W tej chwili też mam mieszane uczucia. Ale jestem raczej za, chociaż moje blogowanie by na tym ucierpiało.

      Polubienie

Dodaj komentarz

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑

Czemu zgłaszasz ten komentarz?

Rodzaj raportu