Ledwo minęły dwa tygodnie od koncertu Behemotha, a poznański Eskulap gościł kolejną legendę polskiego metalu. Tym razem jednak koncert był ze szczególnej okazji, a mianowicie 20-o lecia Kwasożłopów. W związku z tym zespół przygotował nieliche atrakcje, ale o tym później. Na samym początku, chciałbym zastrzec, że ten koncert był dla mnie inny niż wszystkie, na... Czytaj dalej →
Where is emo?
Jesień, oprócz całkiem nieźle zapowiadających się premier płytowych, jak co roku przyniosła też skrajnie chujową pogodę. I zimno i pada, i zimno i pada, jak śpiewał artysta. Mnie taka aura nie nastraja optymistycznie, szczególnie jeśli uwzględnić braki w kasie (np. skąd ja skręcę kasę na koncert Alice in Chains?!) jest wręcz bardzo dołująca. Wiele... Czytaj dalej →
Pieniądze
Że pieniądz to zło, wiedzą wszyscy. Ale tak naprawdę złem jest brak pieniędzy. Albo jak ktoś chce dużo pieniędzy dając mało w zamian. I właśnie tym ostatnim przypadkiem się dziś zajmiemy. Otóż byłem dziś w sklepie pewnej "kulturalnej" sieci handlowej. Mój wzrok przyciągnęły dwie nowalijki autorstwa moich dwóch ulubionych zespołów grunge'owych- naprawdę dobry Backspacer Pearl... Czytaj dalej →
Gay Metal
Co jakiś czas, wraca na łamy nie tylko metalowej prasy temat gejostwa muzyków metalowych. Zwykle dzieje się tak przy okazji tras albo płyt Judas Priest albo ostatnio też Gorgoroth, którego byłym (albo obecnym? Nie do końca orientuję się w zamieszaniu kadrowym w tym bandzie) muzykiem jest/był pan widoczny na zdjęciu powyżej, po prawej stronie. Mimo,... Czytaj dalej →
Behemoth – Poznań, Eskulap – 02.10.2009
W ostatnią sobotę miałem przyjemność zobaczyć największą obecnie gwiazdę polskiej muzyki rozrywkowej- zespół Behemoth (tak, to tam gdzie gra i śpiewa chłopak Dody- soras, musiałem). Pierwszym supportem był grający podobno stoner rocka zespół Black River. Niestety, nie mogę nic o ich występie powiedzieć, gdyż w czasie ich występu wraz ze znajomymi kitraliśmy w krzakach niewypite... Czytaj dalej →
Megadeth – Endgame
Pamiętając całkiem solidny album Ryżego, United Abominations, podchodziłem do jego najnowszego dzieła ze sporą dozą optymizmu. Mustaine wymienił co prawda w międzyczasie gitarzystę, ale: a) i tak wszyscy wiedzą że Megadeth=Mustaine; b) Chris Broderick jest wymiataczem jakich mało, i filmiki na których ściga się z moim ulubieńcem Jeffem Loomisem robią wrażenie. Otwierający całość instrumental, Dialectic... Czytaj dalej →
Recenzje
A więc tak- od jutra albo od pojutrza, zależnie jak będę stał z czasem, będę zamieszczał tu recenzje płyt, które wpadną mi w łapy. Nie zamierzam się jakoś rozpisywać raczej, tym bardziej, że w dzisiejszych czasach sporo zespołów zamieszcza całe albumy na swoich stronach MySpace'owych. O innych, mniej legalnych sposobach nie wspominam, bo jeszcze Kazelot... Czytaj dalej →
Czy Filemon też był pussy?
W Toruniu po ostatnim meczu (spotkaniu? jak to się w żużlu nazywa?) Ekstraligi Żużlowej wybuchł mały skandal, po tym jak kibice wywiesili transparent z napisem: "Lee Richardson - the biggest pussy in speedway world". Sprawa jest kłopotliwa, bo, jak mówi prezes Ekstraligi, nie wiadomo do końca co też słowo "pussy" znaczy. Czy kotka, czy coś... Czytaj dalej →
Ja tu jeszcze wrócę!
Po paru godzinach beznadziejnej walki udaję się na spoczynek. Zdaję sobie sprawę, że w tej chwili wygląda to jak gówno i to do tego brzydkie gówno, ale dajcie mi z tydzień i wykminię, jak to wszystko upiększyć. Będzie lepsze niż Hunterfest 2009! Ej, zaraz...
