XXV Years ov Hell – U Bazyla, Pozań – 27.02.2015.

Mając w pamięci wyśmienity Nocturn z 2011 roku, pełen sporych nadziei, udałem się zimnym, piątkowym wieczorem do Bazyla. Przed samą imprezą był jeszcze szybki biforek w miejscu zwanym „Off Garbary”, mieszczącym się tuż obok klubu. Na terenie Offu, znajduje się kilka przybytków, w których można zjeść jedzenia i wypić picia. Całkiem spoko, ale podobno dużo tam studentów się kręci więc chyba mieliśmy z db znajomymi szczęścia, będąc jedynymi gośćmi.

W samym Bazylu był nadspodziewanie dużo ludzi, szczególnie w porównaniu z poprzednią wizytą Cezara i reszty (przynajmniej wg db znajomych). Kolejną niespodzianką, tym razem zdecydowanie przykrą, była awaria damskiej toalety, co spowodowało długie kolejki do męskiej i ogólny wkurw. Nie poprawiał nastrojów fakt, że koncert rozpoczął się z 45-o minutowym opóźnieniem. Złe miłego początki? Niestety, nie do końca.

Devilish Impressions
Około 20:30 na scenie pojawili się przystrojeni w corpse-painty opolscy black metalowcy. Jak sobie teraz słucham ich piosenek z youtube, to okazuje się, że grają symfoniczny black. W czasie występu element symfoniczny utonął gdzieś, a na pierwszym tle były wokal i perkusja. Gitary gdzieś tam szumiały, ale relatywnie cicho. Generalnie, brzmiało to o wiele bardziej rockowo i mniej podniośle niż w wersji studyjnej. Jakby nie było, mimo sporego zaangażowania muzyków, nie udało im się mnie kupić. Brakowało w ich występie blackowej dzikości, czegoś wyjątkowego. Po prostu, jeden z wielu podobnych bandów.

Beheaded
Dzikości zdecydowanie nie zabrakło w czasie show Beheaded. Weterani (demo wydane 20 lat temu) maltańskiego death metalu zrobili konkretny rozpierdol, w czym przodował kudłaty frontman. Muzycznie bardzo przypominają Deicide, ale grają z taką werwą, że przez dobre 20 minut naprawdę dobrze się bawiłem, nie zwracając uwagi na wtórność. Po tym czasie, zacząłem odczuwać monotonię, bo wszystko szło na jedno kopyto, ale i tak był to zdecydowanie najlepszy występ tego wieczoru.

Christ Agony
Zważywszy na tendencje zwyżkowe jeśli chodzi o poprzednie zespoły, a także biorąc pod uwagę, że byli headlinerem, liczyłem, że olsztynianie zgotują publice istne piekło. Stało się jednak inaczej. Jakkolwiek wydawało się, że dwie legendy polskiego metalu w osobach Cezara i Reyasha, wspierani przez perkusistę Młodego, dawali siebie wszystko, to dźwiękom wydobywającym się z głośników brakowało zarówno energii, jak i mrocznej atmosfery znanej z płyt. Nie wiem, czy to wina wykonawców, czy realizatora dźwięku, ale zupełnie nie czułem tego koncertu. Coś tam sobie grali, to wolniej i ciężej, szybciej i drapieżniej, ale ani przez chwilę nie robiło to na mnie żadnego wrażenia. I jeszcze olali zupełnie Nocturn.
Liczyłem na wiele więcej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: