Agrimonia: Rites of Separation Ciężki i brudny przyczerniony sludge. Czysta moc w pięciu odłonach. Polecam serdecznie. Bölzer: Aura Bardzo intensywna epka szwajcarskiego duetu. 3 utwory, przekładające się na 22 minuty miażdżącego blacku, przypominającego dokonania Deathspell Omega. Pod nieustającym natłokiem hałasu, chowają się ciekawe melodie, a całość jest nie tylko brutalna, ale też prawdziwie intrygująca i... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2013 cz. 7
Alter Bridge: Fortress Nowoczesny, mainstreamowy hard rock. Trochę zbyt wymuskane brzmienie, ale piosenki mają naprawdę niezłe, a wokal Mylesa Kennedy’ego też wpływa pozytywnie na odbiór. Nic przełomowego, ale słucha się przyjemnie. Anneke Van Giersbergen: Drive Przeciętny pop-rock z dość miernymi tekstami. Ale ten głos… Anneke mogłaby czytać przysłowiową książkę telefoniczną, a i tak dostawałbym ciar.... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2013 cz. 6
Autopsy: Headless Ritual Klasycy deathu powracają. Trochę tłustsze brzmienie niż poprzednio zdecydowanie należy policzyć im na plus, tak samo jak typowe dla nich fajne, zróżnicowane i ciekawe kompozycje oraz szalony głos Chrisa Reiferta. Bardzo dobre. Avenged Sevenfold: Hail to the King Niezaprzeczalnym faktem jest, że chłopaki zrzynają tutaj bezwstydnie z największych gwiazd ciężkiego rocka z... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2013 cz. 5
Philip H. Anselmo & The Illegals: Walk Through Exits Only Taki dość bezsensowny wygrzew. Niby tylko 8 ścieżek, ale męczy okrutnie. Jeśli chcecie posłuchać fajnych piosenek, w których Filipek drze ryja, polecam Superjoint Ritual. Bo to tutaj takie jakieś niefajne zupełnie. Black Tusk: Tend No Wounds Przeciętna epka zawierająca przeciętny, typowo amerykański sludge’o-stoner. Szkoda czasu.... Czytaj dalej →
Krótka piłka 2013 cz. 4
A Pale Horse Named Death: Lay My Soul to Waste Mix Paradise Lost i Type O Negative. Już dawno żadna płyta nie sprawiała, że chcę się pociąć. A może to gówniana aura i inne okoliczności zewnętrzne? Kto wie? Jakby nie było, pierwszy raz słuchało się świetnie, ale z każdym kolejnym uroku płycie ubywało. Alice in... Czytaj dalej →
Krótka piłka 2013 cz. 3
Dziś trochę dłuższe krótkie piłki, bo i wena dogodziła i trochę zaniedbywałem blogaska. Przy okazji, nasunęła się kwestia zrobienia profilu Twojej Starej na Facebooku. Podobno coraz mniej osób korzysta z tego wspaniałego portalu i w ogóle komercha, ale myślę, że przy mojej patologicznej nieregularności ułatwiłoby to czytelnikom śledzenie nowych notek. Co Wy na to? Piszcie... Czytaj dalej →
Krótka piłka 2013 nr 2
Kongh: Sole Creation Doomowo-sludge’owa zagłada w czterech częściach. Potężna i majestatyczna jak przerośnięty goryl z okładki. The Drones: I See Seaweed Całkiem fajny brudny, alternatywny post-hardcore, kojarzący się z Tomem Waitsem z jakiegoś powodu. Na pierwszym planie jest szalony wokalista z wadą wymowy. Brzmi ciekawie, ale po 3-4 piosenkach robi się nudne i w całości... Czytaj dalej →
Krótka piłka 2012 cz.1
3 Inches of Blood: Long Live Heavy Metal - młody zespół z dwoma wokalistami (a’la King Diamond i drugi skrzeczący po blackowemu), grający klasyczny heavy metal. Zrzynają równo, głównie z Judasów, ale i tak całoiść jest całkiem przyzwoita. Accept: Stalingrad - niemiecki heavy metal. Poprzednią płytą, Blood of the Nations zniszczyli mnie, ta jest... Czytaj dalej →
