Strona oficjalna zespołu mówi: Arcy Wróg jest szczęśliwy mogąc w końcu potwierdzić pierwszy koncert w Polsce! Występ będzie miał miejsce 16. maja w klubie Stodoła.Cena biletu- 105 zł, czyli naprawdę znośnie. Niestety, jeszcze nie wiadomo nic o zespołach supportujących, ale pod koniec kwietnia zespół będzie w trasie z Sabbatem i Enslaved, więc kto wie?
Nevermore – The Year of the Voyager (2008)
Dzisiejszy dzień stanie się świadkiem wydarzenia specjalnego dla Twojej Starej, gdyż dokona się inauguracja nowej rubryki, za którą się zabierałem od jakichś 4 miesięcy. Opóźnienie było spowodowane brakiem weny, a także jakiegoś fajnego wydawnictwa "godnego" przypomnienia, a jednocześnie nie będącego jakimś mega-hiciorem, tudzież klasyką (no bo po co pisać po raz kolejny np o... Czytaj dalej →
Fear Factory – Mechanize
Po niecałych 5-u latach przerwy Fabryka Strachu powraca do naszych głośników i do tego w nowym składzie. Do Burtona C. Bella, dołącza ponownie Dino Cazares, a także sekcja rytmiczna Strapping Young Lad- Byron Stroud i legenda metalowych bębnów (hmm, nie zabrzmiało to najlepiej) Gene Hoglan. A jaki ta roszada kadrowa miała wpływ na muzykę?... Czytaj dalej →
It Might Get Loud
Fajny film dzisiaj widziałem. O gitarach był. Tu macie trailer. Przede wszystkim niespodzianką było dla mnie, że ktoś sprowadził ten obraz legalnie do Polski. Następnie zdziwiła dość pokaźna frekwencja w kinie i pełen przekrój- od starych, wyleniałych rockmanów, przez taką trochę "alternatywną" młodzież, aż po całe rodziny (serio!). I co najbardziej chyba zaskakujące, może... Czytaj dalej →
Jesteś szmatą, ale cenię Twoją twórczość.
Kiedy po 13-tu latach w końcu światło dzienne ujrzała Chinese Democracy, została zmiażdżona przez słuchaczy, a Axl odsądzony od czci i wiary. Ludzie zwracali uwagę, że ze starych, dobrych Gunsów, dają radę tylko Duff i Slash. Ja, tego drugiego zawsze lubiłem, głównie za grę, ale poza sceną też nie robił siary jak wspomniany wyżej... Czytaj dalej →
Quo Vadis za friko
Nie chodzi, rzecz jasna, o dzieło tego nudziarza Sienkiewicza, a o najsławniejszą szczecińską załogę metalową. Otóż z okazji swoich 20-tych urodzin, panowie umieścili na swojej stronie (http://quovadis.metal.pl/index.php ) cały koncert jubileuszowy do ściągnięcia. I do tego w dwóch wersjach- jako plik .avi (501mb) i obraz płyty (.iso 3,5gb). Wszyściutko za darmo. Tak chyba jeszcze... Czytaj dalej →
Lyrics znaczy tekst
Okejos, dzisiaj kontynuacja ostatniego postu dotyczącego przewagi języka angielskiego nad naszym własnym. Do moich skromnych badań wziąłem sobie kilka piosenek zespołów, które lubię przynajmniej odrobinkę, więc nie ma mowy tu o złośliwości. Zresztą, jeśli chciałbym się pastwić, na warsztat poszłaby ostatnia płyta Static-X, która jest tak skrajnie gówniana pod każdym względem, że to po... Czytaj dalej →
Łazarz Roku Pańskiego i kwestia angielskiego
Gdy przeglądałem w celach korekcyjnych mój ostatni post, w pewnym momencie, obudziła się we mnie, skrywana zwykle w czasie wolnym, świadomość anglisty-amatora. Świadomość ta, wraz ze świadomością amatora ciężkiej muzyki rozpoczęły dyskurs wydobywczy, mający na celu dojście do tego, czemu po angielsku uchodzą pierdoły tak niesamowite, że głowa mała, a po naszemu już niezazbyt.... Czytaj dalej →
Podsumowanie roku 2009
To był całkiem dobry rok. Zarówno muzycznie jak i tak bardziej prywatnie. W związku z tym pierwszym, muszę przyznać, że poniższe zestawienie zajęło mi fhuj czasu, a i tak nie zdążyłem przesłuchać wuchty rzeczy (m.in. nowego Kreatora), ale cóż począć. Było nie było, bęc babę w ryło- jadziem z koksem. Na początek wyróżnienia: Rozczarowania:... Czytaj dalej →
Nigdy więcej 2010
Nowy rok to nie tylko głębokie myśli, ale też tradycyjne postanowienia, a także oczekiwania i nadzieje związane z najbliższymi 365-oma dniami (teraz to w zasadzie 361. Czy może jest rok przestępny? Tyle niewiadomych...). Ja swoje postanowienia zostawię dla siebie (tym bardziej, że zwykle idą się szczypać, jeśli w ogóle są realne. Dlatego też, nie... Czytaj dalej →
