Gdybym wierzył w jakąkolwiek wyższą moc sprawczą, właśnie ją posądzałbym o reżyserię wypadków z początku października. 2. dnia miesiąca, kiedy to miał odbyć się koncert Behemotha w Poznaniu, leżałem obłożnie chory i niezdolny do uczestnictwa w jakimkolwiek wydarzeniu kulturalnym. Na szczęście moje (i nieszczęście wolności słowa w tym śmiesznym kraju) poznański etap satanistycznej trasy został... Czytaj dalej →
Blitzkrieg VII – Eskulap, Poznań – 13.09.2014.
Na kolejną odsłonę popularnego “Blitzu” szedłem zachęcony lekturą Wojny Totalnej oraz tak mglistymi jak pozytywnymi wspomnieniami z jedynego do tej pory koncertu Vader który widziałem, kiedy to supportowali Metallikę w Chorzowie 10 lat temu. Calm Hatchery W roli otwieracza wystąpił białostocki kwintet i z jakiegoś powodu przypasował publiczności. Może to kwestia ruchliwego frontmana, który wyglądał... Czytaj dalej →
Behemoth: The Satanist
CD Pierwsze słowo, które przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o poprzedniej płycie Behemotha, wydanym w 2009 roku Evangelionie, jest intensywność. Cały album był gęsty wręcz od dźwięków, beatów itd. I w tej kwestii zaszły wielkie zmiany. Jakkolwiek są tu piosenki, które z powodzeniem mogłyby ujść za “starego Behemotha” (np. “Furor Divinus” albo “Amen”), to... Czytaj dalej →
Impact Festival – Warszawa, lotnisko Bemowo – 04.06.2013.
Wyjazd na drugą edycję festiwalu Impact dostarczył mi mnóstwo emocji, zarówno muzycznych jak i różnych innych. Sama wycieczka autokarem przez większą część czasu upływała w przyjemnej atmosferze- spokój, napoje alkoholowe, dyskusje o koszykówce i konkursy z wiedzy o wykonawcach (zgarnąłem breloczek Rammstein i kupon na odnowę biologiczną, suko!). Problemy pojawiły się pod sam koniec, kiedy... Czytaj dalej →
A. Darski, P. Weltrowski, K. Azarewicz – Sacrum Profanum: Spowiedź Heretyka
Podchodziłem do tej pozycji ze sporymi obawami. Widziałem kiczowate trailery, żenujące fragmenty dotyczące seksualnych ekscesów na Plotku - nie zapowiadały nic dobrego. Szczęśliwie, poznane w ten sposób fragmenty są rozpuszczone w pełnym dziele, dzięki czemu i dostajemy do nich kontekst i są rozmyte w tekście. A tekst zredagowany przystępnie- dość powiedzieć, że łyknąłem całość praktycznie... Czytaj dalej →
Phoenix Rising Tour – Szczecin – Słowianin – 20.01.2012
Pomorską Bestię w ramach tej trasy miałem zobaczyć już w listopadzie w Poznaniu, jednak wtedy grypa pokrzyżowała moje plany.Tym razem zdrowie dopisało, a niepokój budziło tylko wspomnienie ostatnich odwiedzin Behemotha w Grodzie Gryfa, kiedy to koncert zakończył się po około minucie, po tym, jak zespół został obrzucony jajkami przez miejscową młodzież ogoloną na łyso.... Czytaj dalej →
Podsumowanie roku 2009
To był całkiem dobry rok. Zarówno muzycznie jak i tak bardziej prywatnie. W związku z tym pierwszym, muszę przyznać, że poniższe zestawienie zajęło mi fhuj czasu, a i tak nie zdążyłem przesłuchać wuchty rzeczy (m.in. nowego Kreatora), ale cóż począć. Było nie było, bęc babę w ryło- jadziem z koksem. Na początek wyróżnienia: Rozczarowania:... Czytaj dalej →
Radość, wielka radość!
W podstawówce, pani od plastyki (którą pozdrawiam i przepraszam. Za wszystko.) mawiała: jeden obraz wart jest tysiąc słów. I tak chyba jest z powyższym plakatem. Kurwać, takiego zestawu (w realu, na papierze się nie liczy- to do organizatorów pewnego festiwalu na (c)H) u nas nie było bodajże od 2002, kiedy to papa Ozzy przywiózł... Czytaj dalej →
Więc chodź, pomaluj mój świat, na czarno i na różowo…
...czyli zbiór luźnych myśli Waszego ulubionego bloggera na temat najgorętszego związku z polskim szołbiznesie! (hmm, nie brzmi to tak tryumfalnie jak mi się wydawało.) Pewnie nigdy nie dowiemy się, jak jest w istocie, ale wydaje się, że jest to tak zwana z angielska win-win situation. Nergal promuje się jak ocipiały w Polandzie, gdzie do tej... Czytaj dalej →
Where is emo?
Jesień, oprócz całkiem nieźle zapowiadających się premier płytowych, jak co roku przyniosła też skrajnie chujową pogodę. I zimno i pada, i zimno i pada, jak śpiewał artysta. Mnie taka aura nie nastraja optymistycznie, szczególnie jeśli uwzględnić braki w kasie (np. skąd ja skręcę kasę na koncert Alice in Chains?!) jest wręcz bardzo dołująca. Wiele... Czytaj dalej →
