Piłka meczowa: All Them Witches: ATW Na początku grali stonera bliskiego Kyuss, następnie w drodze ewolucji doszli do ciężkiego, mrocznego bluesa, który swym wisielczym klimatem i cudnymi melodiami przypomina jedno-płytowe dziecko m.in. Layne’a Staleya, Mad Season. I podobnie jak wspomniane wydawnictwo muzyków z Seattle, ATW robi mi niesamowicie dobrze. Co prawda z początku wydawały mi... Czytaj dalej →
Yob: Our Raw Heart
Jeśli nie lubicie doom metalu, to możecie nie czytać tej recenzji... Ale i tak obadajcie tę płytę, bo jest tak dobra, że podchodzi nawet takim antyfanom gatunku jak ja.
Alice in Chains: Rainier Fog
Po pięciu latach przerwy Alicja powraca z zestawem nowych piosenek. Czy warto było czekać?
Krótka Piłka 2018 cz. 4
W tym odcinku jak zwykle znajdzie się sporo narzekania i szargania śiętości, ale dla odmiany też trochę kołczingu i radości. Zaintrygowani? Zapraszam do lektury!
Svalbard: It’s Hard to Have Hope
Co wspólnego mają ze sobą opancerzone misie z antyklerykalnej książki i walka z nierównościami? Dowiecie się, czytając recenzję tegorocznej płyty Svalbard!
Vein: Errorzone
Recenzja debiutu bostońskiego zespołu Vein, który w najbliższych latach może powalczyć z Code Orange o palmę pierwszeństwa w wyścigu o tytuł najlepszego zespołu hardcore'owego- przynajmniej w nowoczesnym wydaniu tego gatunku.
Krótka Piłka 2018 cz. 3
Piłka meczowa – Wolf King: Loyal to the Soil Fantastyczny chaotyczny hardcore, mocno doprawiony crustem, blackiem i innymi odmianami ekstremalnego metalu. Z początku wchodził opornie, ale 3-4 przesłuchania sprawiły, że się zakochałem w tym krążku. At the Gates: To Drink from the Night Itself At War with Reality to był dla mnie taki Death Magnetic-... Czytaj dalej →
Burn the Priest: Legion: XX
Czy nafta oczyszczona (ang. kerosene) to najlepsza podpałka pod grilla z księdzem? Czy lepiej zabić się czy spożyć posiłek w ruchomych piaskach? Wszystkie odpowiedzi w tej recenzji!
Krótka Piłka 2018 cz. 2
Piłka meczowa - Voidhanger: Dark Days of the Soul Muszę się przyznać, że jestem jedną z nielicznych osób, którym poprzednie pełne wydawnictwo ekipy Warcrimera, Working Class Misanthropy, nie przypadło do gustu. Za dużo było gęstego napierdolu, za mało piosenek. Z pewną rezerwą podchodziłem więc do DDotS. Zupełnie niepotrzebnie! Zespół wpuścił do kompozycji sporo powietrza, dzięki... Czytaj dalej →
Slugdge: Esoteric Malacology
Co mają wspólnego ślimaki, Cthulhu i Nevermore? Czyli recenzja nowej płyty Anglików ze Slugdge.
