Machine Head: Bloodstone & Diamonds

Chyba nigdy nie słyszałem płyty, której otwierający numer byłby do tego stopnia jej idealnym streszczeniem. Odpalamy sobie więc “Now We Die” i jedziemy: nieznośny, typowo amerykański patos w intrze i refrenie (z tymi przeklętymi smyczkami) to zapowiedź ultra-patriotycznego (i gównianego) “In Comes the Flood” a także paru rozsianych po płycie, podobnie kiczowatych motywów. Neo-thrashowy refren... Czytaj dalej →

Devin Townsend Project: Z2

Podwójne wydawnictwo szalonego Devina. CD 1: Sky Blue Logiczna kontynuacja Epicloud. Nieco pompatyczne, ale przede wszystkim przebojowe piosenki niosące wielki ładunek pozytywnej energii i mnóstwo zapadających w pamięć melodii. Townsend okresy depresyjne ma już za sobą i obecnie jego twórczość stanowi afirmację życia i miłości, co sam potwierdza w wywiadach. Jako, że wychodzą z tego... Czytaj dalej →

Blood Mantra Tour – U Bazyla, Poznań – 29.11.2014.

Materia: Czyli pop-djenty z telewizji. Bardzo dobry kontakt z publicznością i żywiołowy występ nie przykryły faktu, że wszystkie piosenki są w zasadzie na jedno, nie ciekawe kopyto. Ale ludzie się bawili, więc co ja tam wiem. Thy Disease: Relatywnie przystępne death metale z domieszką elektroniki. Złośliwcy powiedzieliby, że są znani głównie z raportu ze studia,... Czytaj dalej →

Thaw, Outre, Entropia – U Bazyla, Poznań – 28.11.2014.

Tego wieczora prawie ziścił się mój ulubiony scenariusz wyjść koncertowych. Prawie, bo doszło do przedwczesnej ewakuacji. Ale o tym później. Wracając do scenariusza: najpierw burger w Łapu-papu, potem szybka alkoholizacja na mieście, a w końcu lądowanie w klubie w towarzystwie bdb znajomych. Entropia Słyszałem ich już raz w Eskulapie przed Blindead, Vesper bardzo lubię, więc... Czytaj dalej →

Krótka Piłka 2014 cz. 8

Piłka meczowa: Royal Blood: Royal Blood Zupełnie niemetalowe wydawnictwo, ale co z tego, skoro wyśmienite? Bas, perkusja, wokal i 10 rockowych petard. Zero kombinowania, zero wymuszonych udziwnień. Po prostu rock ‘n’ roll. Ps. Aż dziwne, że poznałem ten zespół dzięki czasopismu Teraz Rock… Ale jak to mówią anglosasi: “Lord works in mysterious ways”. Abusiveness: Bramy... Czytaj dalej →

Solstafir – Blue Note, Poznań – 16.11.2014.

Na pierwszy support, Obsidian Kingdom spóźniliśmy się niestety, ale ponoć nie ma co żałować. Esben and the Witch Taki tam alternatywny roczek jak z amerykańskich radiostacji. Muzyka tła i nic poza tym. Solstafir Przed pojawieniem się islandzkich kowbojów Blue Note zdążył się zapełnić prawie maksymalnie. Byłem szczerze zdziwiony, że aż tyle osób kuma taką muzę.... Czytaj dalej →

Dzicz 2014 – U Bazyla, Poznań – 13.11.2014.

Przedmowa: Dzisiaj i pewnie jeszcze parę razy w najbliższym czasie, krócej i na szybciej. Powód jest psem, które pochłania trochę czasu i jeszcze, używając korpo-slangu, się nie wdrożyłem w ten temat. Za to teksty powinny płynąć regularnym strumieniem, bo koncertów w listopadzie prawdziwa moc! Początek relacji właściwej: Gdyby to był piątek, byłoby to idealne zakończenie... Czytaj dalej →

The Shadows – wesołe cienie

Mimo mrocznej nazwy, zdecydowanie najbardziej radosny zespół opisywany na tych łamach. I niezwykle istotny dla rozwoju muzyki gitarowej. Pod koniec lat 50-tych, kiedy za oceanem rock ‘n’ rollowa rewolucja dowodzona przez Elvisa Presleya trochę traciła na rozpędzie, w Anglii młodzież dopiero zabierała się za gitary i bębny. Trochę wcześniej na Wyspach pojawił się jeszcze tzw.... Czytaj dalej →

Sanctuary: The Year the Sun Died

Powrót po 24 latach. Osobiście spodziewałem się jakiejś logicznej kontynuacji dokonań z ubiegłego wieku, kiedy to Sanctuary wydało swoje 2 pierwsze płyty. Ogólnie mówiąc, płyty te wypełniały urozmaicone kompozycje oraz ultra-wysokie wokale Dane’a na tle heavy/power metalowej galopady . Kontynuację owszem dostałem, jednak dokonań Nevermore z ostatniej (niezbyt dobrej) płyty. Riffy są szybkie, ale też... Czytaj dalej →

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑