Dzicz 2014 – U Bazyla, Poznań – 13.11.2014.

Przedmowa:
Dzisiaj i pewnie jeszcze parę razy w najbliższym czasie, krócej i na szybciej. Powód jest psem, które pochłania trochę czasu i jeszcze, używając korpo-slangu, się nie wdrożyłem w ten temat. Za to teksty powinny płynąć regularnym strumieniem, bo koncertów w listopadzie prawdziwa moc!

Początek relacji właściwej:
Gdyby to był piątek, byłoby to idealne zakończenie tygodnia: smaczny hambruger, dużo piwa i metal w różnych wersjach. Niesety, był to czwartek i dzień później cierpiałem na tzw. syndrom dnia poprzedniego. Ale było warto!

Rogi
Czyli metalowy busker. Jeden typ grający jednocześnie na perkusji (stopy + prawa ręka) i gitarze (lewa ręka), a dodatkowo drący ryja (ryj). Przed nim wiszące na stojaku-bramce rogi, a za nim podświetlona czerwona płachta. Wszystko razem wyglądało jak pogański ołtarz w mrocznego czasie rytuału.
A co z tego kombajnu wychodzi? Takie dziwne łamańce doomowo-sludge’owe. Może nie porywające, ale mające całkiem fajny klimat. Muza przyjemnie płynęła i nawet upadek mikrofonu na artystę pod koniec nie zepsuł ogólnego efektu.

Thy Worshiper
Czterech wymalowanych na czarno typów w jakichś takich skórzanych (?) strojach i schowana w mroku blondyna na wokalu. Ich pogański metal bujał przyjemnie, ale trochę przeszkadzało mi zawodzenie wokalistki, która się włączała co jakiś czas. No i więcej szatana w gitarach by się przydało, bo ukryte były trochę za perkusją i wokalami. Całość przyzwoita, ale do obsrania daleko.

Witchmaster
Czyli legenda polskiego blackened-deathu, tym razem bez Infernoj. Muzykę można określić jako bezlitosny nakurw. Prosto, głośno i do przodu, ku chwale Szatana. Trochę w klimatach Marduk. Przykładowe tytuły piosenek: “Satanic Metal Attack” czy “Masochistic Devil Worship”. Podobało mi się.

Furia
Jak zwykle pro i z ogniem (metaforycznym, ale też piekielnym). Do tego bardzo ładna setlista, z obowiązkowymi reprezentantami najnowszego wydawnictwa, jak i, ku memu zdziwieniu, licznymi hitami. Przy pierwszych dźwiękach “Idzie zima”, przyznam się, sam zdziczałem. Podobnież przy “Kosi ta śmierć” i oczywiście “Są to koła”. Bdb koncert.

ps. Ciekawostka: w ślad za dziką ekipą całą Polskę objechała fanka Furii z Japonii. Była na każdym koncercie, w tym tym poznańskim. To się nazywa oddanie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Marta Marecka pisze

Dosadnie o życiu i pisaniu

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie.

Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska

„Nie bójmy się pracy i służby dla Polski, brońmy naszą Ojczyznę”. Tak trzeba!

Atropa Belladonna Von Coup

reader , writer , poet , person .

HEAVY METAL OVERLOAD

... and classic rock too!

Racja jest najmojsza....

Bo przecież nie Twojsza...

Twoja Stara Gra Metal

Metal i Piekło

Discover

A daily selection of the best content published on WordPress, collected for you by humans who love to read.

Longreads

The best longform stories on the web

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

The WordPress.com Blog

The latest news on WordPress.com and the WordPress community.

%d blogerów lubi to: