W pierwszej piłce w 2019 roku przede wszystkim nadrabiam zaległości z roku poprzedniego, ale jest też kilka nówek. Zapraszam do lektury!
The Dirt
Seks, narkotyki, Mötley Crüe. Czyli czy warto poświęcić 2 godziny życia na film o gwiazdach glam metalu?
Mark Morton: Anesthetic
Po ponad 20 latach gry w Lamb of God, Mark Morton wydał solowy krążek, na który zaprosił doborowe towarzystwo wokalistów. Czy wyszło z tego coś wartościowego?
Krótka Piłka 2018 cz. 7
Piłka meczowa: Idles: Joy as an Act or Resistance Dość różnorodna muzyka, trochę (post-)punka, trochę jakichś garażowych brzmień, ale ducha ma jednoznacznie punkowo-buntowniczego. Przede wszystkim jednak ma w sobie tyle zadziornej, a przy tym w jakiś sposób czarującej energii, że aż chce się samemu obalać patriarchat i tłuc bogaczy. Poza tym polecam obczaić teksty i interpretacje... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2018 cz. 6
Przedostania porcja krótkich recenzji płyt z 2018.
Warrel Dane: Shadow Work
Rzadko kiedy muzyka wzbudza we mnie smutek. W przypadku Shadow Work już sama myśl o warunkach powstawania płyty może przyprawić o depresję. Oto legendarny Warrel Dane, jeden z najwybitniejszych wokalistów metalowych przełomu wieków ląduje w Brazylii. Mimo imponującej, 30-letniej kariery dopiero tam znajduje muzyków chętnych do współtworzenia nowej muzyki. Nawiasem mówiąc są to ci sami... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2018 cz. 5
Piłka meczowa: All Them Witches: ATW Na początku grali stonera bliskiego Kyuss, następnie w drodze ewolucji doszli do ciężkiego, mrocznego bluesa, który swym wisielczym klimatem i cudnymi melodiami przypomina jedno-płytowe dziecko m.in. Layne’a Staleya, Mad Season. I podobnie jak wspomniane wydawnictwo muzyków z Seattle, ATW robi mi niesamowicie dobrze. Co prawda z początku wydawały mi... Czytaj dalej →
Yob: Our Raw Heart
Jeśli nie lubicie doom metalu, to możecie nie czytać tej recenzji... Ale i tak obadajcie tę płytę, bo jest tak dobra, że podchodzi nawet takim antyfanom gatunku jak ja.
Alice in Chains: Rainier Fog
Po pięciu latach przerwy Alicja powraca z zestawem nowych piosenek. Czy warto było czekać?
Paul Brannigan: Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie
Recenzja biografii pewnego perkusisty z różnych zespołów hardcore'owych, niejakiego Davida Grohla. Coś tam potem jeszcze stukał w jakimś takim małym zespole... Mandala? Karma? Nie pamiętam. Nie wychodziło mu chyba najlepiej, bo przerzucił się na gitarę i coś tam ciągle hałasuje. Może kiedyś sprawdzę. Ale książka spoko.
