Piłka meczowa: Paradise Lost: The Plague Within Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że utrzymają poziom z Tragic Idol, ale co najmniej dali radę. 10 melancholijnych, ciężkich i chwytliwych jak sam skurwysyn piosenek. Od poprzedniczki, płyta różni się odrobinę brudniejszą produkcją i odrobiną growlowanych partii wokalnych Nicka Holmesa. Jest to bardzo dobre. Ancient VVisdom: Sacrificial Hard... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2015 cz. 3
Piłka meczowa: Royal Thunder: Crooked DoorsHistoria stara jak świat (a przynajmniej jak płyta Rumours zespołu Fleetwood Mac): dziewczyna poznaje chłopaka, zakładają zespół, nagrywają płytę, związek się rozpada i pod wpływem tegoż rozpadu para tworzy najlepszą płytę w karierze. Coś konkretniej o muzyce? 11 bardzo dobrych, lekko psychodelicznych, hard rockowych piosenek, które jakkolwiek wyraźnie czerpią z... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2015 cz. 2
Piłka meczowa: Leviathan: Scar Sighted Na ten moment najlepsza płyta roku. Domaga się wręcz wyświechtanego zwrotu o muzyce, która zabiera w podróż. Ja przynajmniej z chwilą pierwszych dźwięków odpływam gdzieś daleko, wracając po ostatnim utworze. Szalone dźwięki, dzikie zawodzenie i świetne kompozycje- ciągle trudno przychodzi mi ogarnięcie, że to jedna osoba wymyśliła od początku do... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2015 cz. 1
Piłka meczowa: Marduk: Frontshwein Jest jebnięcie, powiem Wam. Brud, wściekłość i rzadkie chwile wytchnienia. Tak sobie wyobrażam wojnę, w odróżnieniu do ułańskiej wersji power metalowców wszelakich. Archgoat: The Apocalyptic Triumphator Bardzo spoko death/black/thrash, o garażowym brzmieniu. Szatan, brzydkie wyrazy, morze blastów. Żeby tylko piosenki różniły się bardziej od siebie, to już zupełnie byłoby ekstra. Black... Czytaj dalej →
M.o.s.s.a.D: Popioły
Po raz pierwszy w historii tego jakże skromnego blogaska zdarzyło się, żeby ktoś z własnej woli zaoferował nam własne dzieło do recenzji. Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że prędzej zrecenzuję tutaj swoje własne wypociny (może już pod koniec tego roku!). Ale niezbadane są wyroki niebios, niósł wilk razy kilka itd. Jakby nie było, sytuacja jest nietypowa,... Czytaj dalej →
Marilyn Manson: The Pale Emperor
Pale Emperor jest dowodem na to, że czasem warto śledzić, choćby wybiórczo, kariery wykonawców, którzy nie wydają się nam się godni uwagi. Do tej pory, podobały mi się pojedyncze piosenki MM, ale odrzucał ten cały kicz i bałagan towarzyszący temu przedstawieniu, zasłaniający sedno. A tu niespodzianka. Od pierwszych dźwięków odnoszę wrażenie, że Brian Warner w... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2014 cz. 9
Piłka meczowa: Thaw: Earth Ground Pierwsze przesłuchanie: “Ojej, ale słabe, gdzie są sludge i brud?”. Drugie przesłuchanie: “OK, ma parę momentów, ale całość nie przekonuje”. Trzecie przesłuchanie: “Nie no, niezłe”. Czwarte i dalej: “Zaorane”. Aborted: The Necrotic Manifesto Bardzo fajna i nawet całkiem zróżnicowana deathowo-grindowa sieka. Aenaon: Extance Ogólnie rzecz biorąc, lubię black metal. Może... Czytaj dalej →
Machine Head: Bloodstone & Diamonds
Chyba nigdy nie słyszałem płyty, której otwierający numer byłby do tego stopnia jej idealnym streszczeniem. Odpalamy sobie więc “Now We Die” i jedziemy: nieznośny, typowo amerykański patos w intrze i refrenie (z tymi przeklętymi smyczkami) to zapowiedź ultra-patriotycznego (i gównianego) “In Comes the Flood” a także paru rozsianych po płycie, podobnie kiczowatych motywów. Neo-thrashowy refren... Czytaj dalej →
Devin Townsend Project: Z2
Podwójne wydawnictwo szalonego Devina. CD 1: Sky Blue Logiczna kontynuacja Epicloud. Nieco pompatyczne, ale przede wszystkim przebojowe piosenki niosące wielki ładunek pozytywnej energii i mnóstwo zapadających w pamięć melodii. Townsend okresy depresyjne ma już za sobą i obecnie jego twórczość stanowi afirmację życia i miłości, co sam potwierdza w wywiadach. Jako, że wychodzą z tego... Czytaj dalej →
Krótka Piłka 2014 cz. 8
Piłka meczowa: Royal Blood: Royal Blood Zupełnie niemetalowe wydawnictwo, ale co z tego, skoro wyśmienite? Bas, perkusja, wokal i 10 rockowych petard. Zero kombinowania, zero wymuszonych udziwnień. Po prostu rock ‘n’ roll. Ps. Aż dziwne, że poznałem ten zespół dzięki czasopismu Teraz Rock… Ale jak to mówią anglosasi: “Lord works in mysterious ways”. Abusiveness: Bramy... Czytaj dalej →
