Obscure Sphinx – U Bazyla, Poznań – 10.05.2014.

Shots from Deneb: Ze wstydem muszę się przyznać, że spóźniliśmy się na lwią część ich występu, bo jedliśmy hamburgery ze Św. Krowy (ciągle na mega-propsie!) i oglądaliśmy Warsaw Shore (ciągle głupie w chuj). Swoją drogą, właśnie do mnie doszło, że 3 z 8 uczestników jest z Poznania. Nic dziwnego, że Rysiu prezydentuje tutaj od tylu... Czytaj dalej →

XV-lecie Bloodthirst – U Bazyla, Poznań – 05.04.2014.

Biforek: Na koncert wybrałem się z kuzynką moją, również fanką ciężkiego roczka. Gdy okazało się, że jest jakaś obsuwa i że będzie trzeba dłużej poczekać na otwarcie bazylowych podwoi, udaliśmy się na wzgórze św. Wojciecha. Była przyjemna wiosenna pogoda więc spoczęliśmy na ławeczce między dwoma kościołami. Sympatyczność sytuacji nie trwała zbyt długo, gdyż chwilę później... Czytaj dalej →

Steel Panther – Brixton Acedemy, Londyn, Anglia – 26.03.2014.

Wszystko zaczęło się od popularnego serwisu facebook.com. Właśnie dzięki tej stronie doszło do mojego wyjazdu na koncert Stalowej Pantery do stolicy Wielkiej Brytanii (bilet na koncert kosztował 22 funty, czyli trochę tylko więcej niż u nas). W skrócie: polscy znajomi zignorowali moją propozycję wspólnego wyjazdu na koncert do Warszawy. Na szczęście zauważyła ją koleżanka mieszkająca... Czytaj dalej →

Ghost – C-Club, Berlin, Niemcy – 22.11.2013.

Dojazd itepe: Do stolicy Reszy Niemieckiej udałem się wraz z kolegami samochodem. Podróż z Poznania trwała trochę ponad 4 godziny. Byłoby krócej, gdyby nie piątkowe korki na wyjeździe z grodu Lecha. Cała wyprawa [bilet + przejazd (wacha + opłaty za autostrady)/5 uczestników] wyniosła mnie niecałe 140zł. Czyli bardzo spoko. Do tego był jeszcze kebab i... Czytaj dalej →

Blindead, Butterfly Trajectory, Entropia – Poznań, Eskulap – 21.11.2013.

Koncert miał miejsce na małej scenie Eskulapa, na pięterku. Mała scena czy duża, nagłośnienie, tradycyjnie dla tego klubu, i tak było w najlepszym wypadku średnie. Wydaje mi się, że dźwiękowiec daje wszystkie suwaki na maxa, przez co robi się nieprzyjemny hałas, a poszczególne instrumenty gryzą się ze sobą. O częstych sprzężeniach nie wspomnę. Na szczęście,... Czytaj dalej →

Thaw, In Twilight’s Embrace – Poznań, U Bazyla – 10.07.2013.

Psując nieco dramaturgię tej relacji, muszę już na początku stwierdzić, że to był bardzo udany wieczór. Zaraz po opuszczeniu mojego zakładu pracy, udałem się do jednego z moich dwóch ulubionych przybytków serwujących hamburgery - do Świętej Krowy (tym drugim jest równie dobre Łapu-Papu. Oba serdecznie polecam wszystkim mięsożercom). Mimo niechęci do ostrego żarcia, uraczyłem się... Czytaj dalej →

Impact Festival – Warszawa, lotnisko Bemowo – 04.06.2013.

Wyjazd na drugą edycję festiwalu Impact dostarczył mi mnóstwo emocji, zarówno muzycznych jak i różnych innych. Sama wycieczka autokarem przez większą część czasu upływała w przyjemnej atmosferze- spokój, napoje alkoholowe, dyskusje o koszykówce i konkursy z wiedzy o wykonawcach (zgarnąłem breloczek Rammstein i kupon na odnowę biologiczną, suko!). Problemy pojawiły się pod sam koniec, kiedy... Czytaj dalej →

Choroba Ogień Kwiecień – Poznań, U Bazyla – 13.04.2013.

Ze skruchą muszę przyznać, że spóźniłem się na wszystkie supporty i podobno jest czego żałować. Umówmy się jednak, że słuchając przez cały tydzień płyty Let the World Burn nakręcałem się wyłącznie na gwiazdę sobotniego koncertu. I trzeba przyznać, nie zawiodłem się, acz miałem solidne obawy, kiedy zagrali “Śmierć Ludzkości” (najlepszy polski numer metalowy?) już jako... Czytaj dalej →

The Throne & The Lowest – Poznań, Rozbrat – 28.02.2013.

Specjalnie dla Was, Drodzy Czytelnicy, zapuściłem się w samo serce lewactwa w Wielkopolsce, na kultowy squat Rozbrat. Pora była niestety dość późna, więc mogę jedynie powiedzieć, że pod nogami było dużo błota i trochę się ślizgałem. Poza tym spoko. Z tego co zauważyłem, cały squat to zbiorowisko kilku (nastu?) ponownie zagospodarowanych pustostanów. Z trzech które... Czytaj dalej →

Blindead – Poznań, Blue Note – 13.12.2012.

Dzisiaj na szybko, bo mam kaca po wczorajszych surprajsowych urodzinach i wierci mnie w żołasie. Na miejsce dotarliśmy na sam początek gwiazdy wieczoru, więc nie wiem jak wypadł support. Może następnym razem. W Blue Note piździło jak zawsze, piwo drogie również jak zawsze. Oni tak już mają chyba. Sam koncert podzielony był jakby na dwie... Czytaj dalej →

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑