Mając w pamięci wyśmienity Nocturn z 2011 roku, pełen sporych nadziei, udałem się zimnym, piątkowym wieczorem do Bazyla. Przed samą imprezą był jeszcze szybki biforek w miejscu zwanym "Off Garbary", mieszczącym się tuż obok klubu. Na terenie Offu, znajduje się kilka przybytków, w których można zjeść jedzenia i wypić picia. Całkiem spoko, ale podobno dużo... Czytaj dalej →
Thaw, Outre, Entropia – U Bazyla, Poznań – 28.11.2014.
Tego wieczora prawie ziścił się mój ulubiony scenariusz wyjść koncertowych. Prawie, bo doszło do przedwczesnej ewakuacji. Ale o tym później. Wracając do scenariusza: najpierw burger w Łapu-papu, potem szybka alkoholizacja na mieście, a w końcu lądowanie w klubie w towarzystwie bdb znajomych. Entropia Słyszałem ich już raz w Eskulapie przed Blindead, Vesper bardzo lubię, więc... Czytaj dalej →
Solstafir – Blue Note, Poznań – 16.11.2014.
Na pierwszy support, Obsidian Kingdom spóźniliśmy się niestety, ale ponoć nie ma co żałować. Esben and the Witch Taki tam alternatywny roczek jak z amerykańskich radiostacji. Muzyka tła i nic poza tym. Solstafir Przed pojawieniem się islandzkich kowbojów Blue Note zdążył się zapełnić prawie maksymalnie. Byłem szczerze zdziwiony, że aż tyle osób kuma taką muzę.... Czytaj dalej →
Dzicz 2014 – U Bazyla, Poznań – 13.11.2014.
Przedmowa: Dzisiaj i pewnie jeszcze parę razy w najbliższym czasie, krócej i na szybciej. Powód jest psem, które pochłania trochę czasu i jeszcze, używając korpo-slangu, się nie wdrożyłem w ten temat. Za to teksty powinny płynąć regularnym strumieniem, bo koncertów w listopadzie prawdziwa moc! Początek relacji właściwej: Gdyby to był piątek, byłoby to idealne zakończenie... Czytaj dalej →
In Solitude, Beastmilk – Firlej, Wrocław – 07.10.2014.
Firlej: Klub wzbudził we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony wyglądał na zupełnie nieprzygotowany na podejmowanie imprezy dla ponad stu osób. Maciupeńkie toalety (w męskiej tylko po jednym pisuarze i klozecie) i mały bar, w którym dwie obsługujące panie nie radziły sobie z obsługą długiej kolejki, to niby rzeczy poboczne, ale wpływające znacząco na korzystanie... Czytaj dalej →
Polish Satanist Tour – Eter, Wrocław – 05.10.2014.
Gdybym wierzył w jakąkolwiek wyższą moc sprawczą, właśnie ją posądzałbym o reżyserię wypadków z początku października. 2. dnia miesiąca, kiedy to miał odbyć się koncert Behemotha w Poznaniu, leżałem obłożnie chory i niezdolny do uczestnictwa w jakimkolwiek wydarzeniu kulturalnym. Na szczęście moje (i nieszczęście wolności słowa w tym śmiesznym kraju) poznański etap satanistycznej trasy został... Czytaj dalej →
Blitzkrieg VII – Eskulap, Poznań – 13.09.2014.
Na kolejną odsłonę popularnego “Blitzu” szedłem zachęcony lekturą Wojny Totalnej oraz tak mglistymi jak pozytywnymi wspomnieniami z jedynego do tej pory koncertu Vader który widziałem, kiedy to supportowali Metallikę w Chorzowie 10 lat temu. Calm Hatchery W roli otwieracza wystąpił białostocki kwintet i z jakiegoś powodu przypasował publiczności. Może to kwestia ruchliwego frontmana, który wyglądał... Czytaj dalej →
Sonisphere – Stadion Narodowy, Warszawa – 11.07.2014.
Na zakup biletu na czwartą polską edycję festiwalu zdecydowałem się, kiedy organizator ogłosił, że wystąpi tam Alice in Chains. Alicję kocham tak samo jak Perłowy Dżemik, więc pomimo niezbyt pochlebnych opinii na temat miejsca koncertu lekką ręką wydałem ćwierć tysia na bilet. Tym bardziej, że wszystkie ich okoliczne występy (tj. te w Niemczech) szybko się... Czytaj dalej →
Open’er Festival, dzień 2 – Lotnisko Gdynia-Kosakowo – 03.07.2014.
CZĘŚĆ I: rys historyczny Zacznijmy od ujęcia osobisto-historycznego. Do muzyki Pearl Jam podchodziłem trzy razy. Po raz pierwszy, kiedy dowiedziałem się, że jest to ulubiony zespół jednego z moich ówczesnych bohaterów - Dennisa Rodmana. Byłem wtedy w podstawówce i polowałem na jakiś teledysk tego zespołu z dziwną nazwą, aż w końcu udało się! Już nie... Czytaj dalej →
Iron Maiden – Inea Stadion, Poznań – 24.06.2014.
To była moja pierwsza wizyta na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Z początku arena zmagań miejscowego Lecha zrobiła całkiem dobre wrażenie. Być może dlatego, że jedyne porównanie mam z dość starym obiektem szczecińskiej Pogoni. Tak czy owak, INEA stadion jest w miarę duży, wygląda na zadbany i ma takie ładne żagielki, z których składa się dach.... Czytaj dalej →
