Nocny Kochanek – Słowianin, Szczecin – 22.04.2016.

Do fenomenu Nocnego Kochanka podchodziłem z pewną dozą sceptycyzmu- ot polskie Steel Panther, tylko, że zamiast glam rocka podkładem do żartobliwych liryków jest tu klasyczny heavy metal w stylu Iron Maiden (nie przypadkowo jako intro koncertu poleciał “Wicker Man”). Mojego nastawienia nie zmieniło przesłuchanie debiutanckiego (o ile uznamy NK jako nowy twór, niezależny od Night... Czytaj dalej →

Eaters of Hope tour – U Bazyla, Poznań – 16.10.2015.

Heresy: Thrash metale z Kostaryki (serio!). Poza egzotycznym miejscem pochodzenia nie cechowało ich nic nadzwyczajnego- ot jedna z setek ekip zrzynająca z Exodus i (w mniejszym stopniu) Testament. Dałem sobie spokój po dwóch piosenkach. Podobno na koniec ładnie zagrali “Creeping Death”, ale jakoś nawet nie żałuję. Morthus: Bardzo fajny death metal. Bazując na klasykach gatunku... Czytaj dalej →

Dark Fest 2015 Open Air (dzień 2.) – Gród Rycerski pod Byczyną – 20.06.2015.

Sobota przywitała nas lekkim zimnem, ale przygotowana na małym palniku jajecznica od razu poprawiła nastrój. Swoją drogą, do tej pory jestem mile zaskoczony, że w ciągu trwania DF nie wybuchł w lesie, w którym obozowaliśmy, pożar. Ogniska, grille i przenośne kuchenki, a wszystko obsługiwane przez pijanych metaluchów. Cóż, niezbadane są wyroki niebios. Ale wróćmy do... Czytaj dalej →

Dark Fest 2015 Open Air (dzień 1.) – Gród Rycerski pod Byczyną – 19.06.2015.

Miejscówka: Festiwal odbył się w drewnianym mini-grodzie, stojącym nad zbiornikiem wodnym nieopodal Biskupic. Tuż obok zbiornika znajduje się mały lasek, a wokół rozciągają się pola rozmaite. Ogólnie warunki przyrodnicze i architektoniczne bardzo ładne. Jeśli chodzi o sytuacje sypialne, to muzycy spali w pokojach hotelowych na pierwszym piętrze grodu, a publiczność w namiotach na polu oficjalnym... Czytaj dalej →

Devin Townsned Project – Stodoła, Warszawa – 16.03.2015.

Na wstępie chciałbym podziękować dobrej wróżce z czasopisma Musick Magazine, która wylosowała mnie w konkursie, w którym nagrodą była wejściówka na koncert Deva. Oczywiście, nie mylcie wygranej w konkursie z akredytacją. Bądźmy poważni. Dowiedziawszy się o wygranej, wyszarpałem urlop w korporacji, ustawiłem się z obcym typem z Fejsbunia (pozdro Bartek!) i wczesnym popołudniem wyruszyliśmy autostradą... Czytaj dalej →

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑