Heresy: Thrash metale z Kostaryki (serio!). Poza egzotycznym miejscem pochodzenia nie cechowało ich nic nadzwyczajnego- ot jedna z setek ekip zrzynająca z Exodus i (w mniejszym stopniu) Testament. Dałem sobie spokój po dwóch piosenkach. Podobno na koniec ładnie zagrali “Creeping Death”, ale jakoś nawet nie żałuję. Morthus: Bardzo fajny death metal. Bazując na klasykach gatunku... Czytaj dalej →
An Evening with Machine Head – B90, Gdańsk – 13.09.2015.
Miejscówka: Był to mój pierwszy koncert w gdańskim B90, więc aby tradycji stało się zadość, oto krótki opis tego klubu. Znajduje się on w jednym z hangarów na terenie stoczni, otoczony podobnymi budynkami, żurawiami itp. Przed drzwiami stały kontenery, w których można było kupić picia i koszulki. Jeszcze przed rozpoczęciem show, podjechały jeszcze 4 foodtrucki,... Czytaj dalej →
Atmospheric Summer Madness – Klub Atmosfera, Poznań – 27.06.2015.
Klub Atmosfera znajduje się przy Starym Rynku w Poznaniu. Składa się z dość małej sali z barem na górze i o wiele większej, koncertowej, na dole. Wszystko utrzymane w dość dziwnej jak na klub rockowy, sterylnej wręcz czystości. Ale pracujący tam ludzie są sympatyczni, a nagłośnienie naprawdę daje radę. Revolta: Znając Kubę Skibińskiego- lidera zespołu... Czytaj dalej →
Dark Fest 2015 Open Air (dzień 2.) – Gród Rycerski pod Byczyną – 20.06.2015.
Sobota przywitała nas lekkim zimnem, ale przygotowana na małym palniku jajecznica od razu poprawiła nastrój. Swoją drogą, do tej pory jestem mile zaskoczony, że w ciągu trwania DF nie wybuchł w lesie, w którym obozowaliśmy, pożar. Ogniska, grille i przenośne kuchenki, a wszystko obsługiwane przez pijanych metaluchów. Cóż, niezbadane są wyroki niebios. Ale wróćmy do... Czytaj dalej →
Dark Fest 2015 Open Air (dzień 1.) – Gród Rycerski pod Byczyną – 19.06.2015.
Miejscówka: Festiwal odbył się w drewnianym mini-grodzie, stojącym nad zbiornikiem wodnym nieopodal Biskupic. Tuż obok zbiornika znajduje się mały lasek, a wokół rozciągają się pola rozmaite. Ogólnie warunki przyrodnicze i architektoniczne bardzo ładne. Jeśli chodzi o sytuacje sypialne, to muzycy spali w pokojach hotelowych na pierwszym piętrze grodu, a publiczność w namiotach na polu oficjalnym... Czytaj dalej →
Devin Townsned Project – Stodoła, Warszawa – 16.03.2015.
Na wstępie chciałbym podziękować dobrej wróżce z czasopisma Musick Magazine, która wylosowała mnie w konkursie, w którym nagrodą była wejściówka na koncert Deva. Oczywiście, nie mylcie wygranej w konkursie z akredytacją. Bądźmy poważni. Dowiedziawszy się o wygranej, wyszarpałem urlop w korporacji, ustawiłem się z obcym typem z Fejsbunia (pozdro Bartek!) i wczesnym popołudniem wyruszyliśmy autostradą... Czytaj dalej →
The Gentle Storm Acoustic – U Bazyla, Poznań – 28.02.2015.
W ostatni dzień lutego zawitał do Poznania projekt Gentle Storm, w którym głównymi postaciami są Anneke van Giersbergen i Arjen Lucassen. Przy tej okazji promowana była pierwsza płyta ensemblu pt. The Diary. Był to wieczór kontrastów i spełnionych (w pewnej mierze i na swój sposób) oczekiwań. Anneke kocham od czasów płyty Mandylion The Gathering i... Czytaj dalej →
XXV Years ov Hell – U Bazyla, Pozań – 27.02.2015.
Mając w pamięci wyśmienity Nocturn z 2011 roku, pełen sporych nadziei, udałem się zimnym, piątkowym wieczorem do Bazyla. Przed samą imprezą był jeszcze szybki biforek w miejscu zwanym "Off Garbary", mieszczącym się tuż obok klubu. Na terenie Offu, znajduje się kilka przybytków, w których można zjeść jedzenia i wypić picia. Całkiem spoko, ale podobno dużo... Czytaj dalej →
Thaw, Outre, Entropia – U Bazyla, Poznań – 28.11.2014.
Tego wieczora prawie ziścił się mój ulubiony scenariusz wyjść koncertowych. Prawie, bo doszło do przedwczesnej ewakuacji. Ale o tym później. Wracając do scenariusza: najpierw burger w Łapu-papu, potem szybka alkoholizacja na mieście, a w końcu lądowanie w klubie w towarzystwie bdb znajomych. Entropia Słyszałem ich już raz w Eskulapie przed Blindead, Vesper bardzo lubię, więc... Czytaj dalej →
Solstafir – Blue Note, Poznań – 16.11.2014.
Na pierwszy support, Obsidian Kingdom spóźniliśmy się niestety, ale ponoć nie ma co żałować. Esben and the Witch Taki tam alternatywny roczek jak z amerykańskich radiostacji. Muzyka tła i nic poza tym. Solstafir Przed pojawieniem się islandzkich kowbojów Blue Note zdążył się zapełnić prawie maksymalnie. Byłem szczerze zdziwiony, że aż tyle osób kuma taką muzę.... Czytaj dalej →
