Ghost – C-Club, Berlin, Niemcy – 22.11.2013.

Dojazd itepe: Do stolicy Reszy Niemieckiej udałem się wraz z kolegami samochodem. Podróż z Poznania trwała trochę ponad 4 godziny. Byłoby krócej, gdyby nie piątkowe korki na wyjeździe z grodu Lecha. Cała wyprawa [bilet + przejazd (wacha + opłaty za autostrady)/5 uczestników] wyniosła mnie niecałe 140zł. Czyli bardzo spoko. Do tego był jeszcze kebab i... Czytaj dalej →

Blindead, Butterfly Trajectory, Entropia – Poznań, Eskulap – 21.11.2013.

Koncert miał miejsce na małej scenie Eskulapa, na pięterku. Mała scena czy duża, nagłośnienie, tradycyjnie dla tego klubu, i tak było w najlepszym wypadku średnie. Wydaje mi się, że dźwiękowiec daje wszystkie suwaki na maxa, przez co robi się nieprzyjemny hałas, a poszczególne instrumenty gryzą się ze sobą. O częstych sprzężeniach nie wspomnę. Na szczęście,... Czytaj dalej →

Thaw, In Twilight’s Embrace – Poznań, U Bazyla – 10.07.2013.

Psując nieco dramaturgię tej relacji, muszę już na początku stwierdzić, że to był bardzo udany wieczór. Zaraz po opuszczeniu mojego zakładu pracy, udałem się do jednego z moich dwóch ulubionych przybytków serwujących hamburgery - do Świętej Krowy (tym drugim jest równie dobre Łapu-Papu. Oba serdecznie polecam wszystkim mięsożercom). Mimo niechęci do ostrego żarcia, uraczyłem się... Czytaj dalej →

Impact Festival – Warszawa, lotnisko Bemowo – 04.06.2013.

Wyjazd na drugą edycję festiwalu Impact dostarczył mi mnóstwo emocji, zarówno muzycznych jak i różnych innych. Sama wycieczka autokarem przez większą część czasu upływała w przyjemnej atmosferze- spokój, napoje alkoholowe, dyskusje o koszykówce i konkursy z wiedzy o wykonawcach (zgarnąłem breloczek Rammstein i kupon na odnowę biologiczną, suko!). Problemy pojawiły się pod sam koniec, kiedy... Czytaj dalej →

Choroba Ogień Kwiecień – Poznań, U Bazyla – 13.04.2013.

Ze skruchą muszę przyznać, że spóźniłem się na wszystkie supporty i podobno jest czego żałować. Umówmy się jednak, że słuchając przez cały tydzień płyty Let the World Burn nakręcałem się wyłącznie na gwiazdę sobotniego koncertu. I trzeba przyznać, nie zawiodłem się, acz miałem solidne obawy, kiedy zagrali “Śmierć Ludzkości” (najlepszy polski numer metalowy?) już jako... Czytaj dalej →

The Throne & The Lowest – Poznań, Rozbrat – 28.02.2013.

Specjalnie dla Was, Drodzy Czytelnicy, zapuściłem się w samo serce lewactwa w Wielkopolsce, na kultowy squat Rozbrat. Pora była niestety dość późna, więc mogę jedynie powiedzieć, że pod nogami było dużo błota i trochę się ślizgałem. Poza tym spoko. Z tego co zauważyłem, cały squat to zbiorowisko kilku (nastu?) ponownie zagospodarowanych pustostanów. Z trzech które... Czytaj dalej →

Blindead – Poznań, Blue Note – 13.12.2012.

Dzisiaj na szybko, bo mam kaca po wczorajszych surprajsowych urodzinach i wierci mnie w żołasie. Na miejsce dotarliśmy na sam początek gwiazdy wieczoru, więc nie wiem jak wypadł support. Może następnym razem. W Blue Note piździło jak zawsze, piwo drogie również jak zawsze. Oni tak już mają chyba. Sam koncert podzielony był jakby na dwie... Czytaj dalej →

The Epic Industrialist Tour – Poznań, Eskulap – 05.12.2012.

Kolejny koncert w poznańskim Eskulapie. Fajnie, że takie, całkiem znaczne w świecie metalu, zespoły przyjeżdżają do stolicy Wielkopolski. Od czasu kiedy zakupiłem bilet, doszło do okrojenia składu. Oryginalnie supportem miał być angielski Sylosis, który zobaczyłbym z dziką chęcią, bo tegoroczna płyta miażdży suty. Coś im jednak wypadło, i na biletach i plakatach wylądowali, grający gówniany... Czytaj dalej →

Kat & Roman Kostrzewski – Poznań – Eskulap – 14.10.2012.

To był wieczór kontrastów i miłych zaskoczeń. A zaczęło się dość nietypowo (jak na koncert heavy metalowy). Zamiast upodlić się tanim wińskiem w pobliskich krzakach, postawiłem na bardziej kulturalną atmosferę. Z racji tego, razem z konkubiną i dwiema towarzyszkami udaliśmy się najpierw do restauracji włoskiej na makaron, a potem do francuskiej kawiarni na tarty owocowe.... Czytaj dalej →

Brutal Assault (dzień 3.) – Jaromer, Czechy – twierdza Józefów – 11.08.2012

Sobota: Textures Na płycie brzmią spoko - taki połamany współczesny metal, z lekka pomieszany z djentem. Na żywo jednak trudne do zdzierżenia, szczególnie wokalista o przepięknych włosach, tak pretensjonalny w ruchach i śpiewie, że aż chciało się go czymś rzucić. Norma Jean Przewidywalny i nudny metal/death core. Innymi słowy: breakdown breakdownem poganiał. Solstafir Pod względem... Czytaj dalej →

Witryna internetowa zasilana przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑